Stawką jest bezpieczeństwo około 500 tys. cywilów, w tym ponad 100 tys. osób wewnętrznie przesiedlonych, które uciekły do El Obeid z innych obszarów objętych wojną. Wspólne oświadczenie państw ostrzega, że eskalacja może narazić tę ludność na masowe zbrodnie.
El Obeid pełni również funkcję ważnego centrum pomocy humanitarnej dla centralnej części Sudanu. Jego zdobycie mogłoby przerwać kluczową trasę zaopatrzeniową i logistyczną utrzymywaną przez SAF, a także wywołać kolejną falę wysiedleń. Ograniczenie dostępu do miasta dodatkowo utrudniłoby dostarczanie żywności i lekarstw w kraju dotkniętym największym na świecie kryzysem głodu.
Ostrzeżenia nie dotyczą wyłącznie możliwego scenariusza. Od 10 czerwca RSF prowadziło przez 10 kolejnych dni ataki dronowe na El Obeid i inne obszary Kordofanu Północnego. Według wspólnego oświadczenia zginęło co najmniej 50 cywilów, a uszkodzone zostały obiekty cywilne, w tym szpitale i targowiska.
Global Centre for the Responsibility to Protect, organizacja monitorująca ryzyko masowych zbrodni, podała osobno, że od 10 czerwca w El Obeid i jego okolicach zginęło co najmniej 30 osób. Jej raport wskazywał na ataki w obszarach mieszkalnych oraz wymierzone w podstawową infrastrukturę.
Sygnatariusze oświadczenia wspomnieli również o wiarygodnych doniesieniach o zabójstwach motywowanych etnicznie oraz przemocy seksualnej i przemocy ze względu na płeć. Sugeruje to, że przemoc może mieć charakter nie tylko operacji wojskowej, lecz także zaplanowanej kampanii przeciwko ludności cywilnej.
Sekretarz generalny ONZ António Guterres przekazał 18 czerwca przez swojego rzecznika, że jest „szczególnie zaniepokojony doniesieniami o rozmieszczeniu przez RSF znacznych posiłków wojskowych wokół El Obeid”. Według niego może to oznaczać przygotowania do rychłej ofensywy lądowej na miasto. Taki atak naraziłby „kolejny ważny ośrodek ludności w Sudanie na poważne niebezpieczeństwo”.
Jeszcze ostrzej wypowiedział się Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Volker Türk. Ocenił, że ofensywa RSF może doprowadzić do „poważnych zbrodni międzynarodowych”, i zaapelował do stron konfliktu oraz społeczności międzynarodowej: „Skończcie z tym szaleństwem”.
Obserwatorzy porównują obecną sytuację w El Obeid do wydarzeń, które poprzedziły upadek El Faszer w październiku 2025 roku. RSF oblegały El Faszer przez 18 miesięcy, a po zdobyciu miasta Amnesty International udokumentowała masowe zabójstwa cywilów, przemoc seksualną i branie zakładników.
Raport z kwietnia 2026 roku, zatytułowany „Drugie El Faszer?”, wskazywał, że stosowane wobec El Obeid metody — ataki dronowe, ostrzał artyleryjski oraz uderzenia w placówki medyczne — przypominają działania prowadzone wcześniej przeciwko El Faszer oraz obozom dla przesiedleńców Zamzam i Abu Shouk.
W briefingu poświęconym działaniom Unii Europejskiej podkreślono, że dalsze ataki RSF na kluczowe miasta, w tym El Obeid, stwarzają poważne ryzyko powtórzenia zbrodni, do których doszło w El Faszer.
Obecne apele są również próbą uniknięcia błędów popełnionych przed upadkiem El Faszer. Jak napisano w późniejszym raporcie ONZ: „Horrificzne wydarzenia w El Faszer w październiku 2025 roku można było powstrzymać”. Biuro Wysokiego Komisarza wielokrotnie ostrzegało wówczas przed ryzykiem masowych zbrodni, lecz ostrzeżenia nie zostały wysłuchane.
Wojna między SAF a RSF rozpoczęła się w kwietniu 2023 roku. Konflikt doprowadził do największego na świecie kryzysu przesiedleń i kryzysu głodu.
Ewentualny upadek El Obeid pogłębiłby oba kryzysy. Miasto jest nie tylko kolejnym punktem walk między SAF i RSF, lecz także ważnym węzłem dostaw dla ludności cywilnej. Jeśli doszłoby do ofensywy lądowej, setki tysięcy ludzi mogłyby zostać uwięzione w oblężeniu albo zmuszone do ucieczki — w sytuacji, gdy system pomocy humanitarnej już działa na granicy załamania.