Międzynarodowe magazyny Aramco są obecnie skoncentrowane w Azji, budowane przez ponad dekadę dwustronnych porozumień:
Przez Cieśninę Ormuz przepływa około 20% światowych dostaw ropy, a jej faktyczne zamknięcie od końca lutego 2026 roku natychmiast wywołało kryzys w łańcuchu dostaw . Saudyjskie magazyny napełniały się błyskawicznie: firma Kayrros poinformowała, że terminal Ju'aymah na wschodnim wybrzeżu Arabii Saudyjskiej „szybko wyczerpywał wolną pojemność” już 1 marca
. Cztery z sześciu zbiorników w rafinerii Ras Tanura – wstrzymanej po irańskich atakach – były pełne
. Koszty wysyłki w Yanbu, porcie nad Morzem Czerwonym, wzrosły do 28 milionów dolarów za tankowiec, gdy Aramco usiłowało przekierować ropę z dala od Ormuz
.
Natychmiastową operacyjną odpowiedzią Aramco było gwałtowne zwiększenie przepustowości Rurociągu Wschód-Zachód – systemu o długości 1200 km łączącego wschodnie pola naftowe z Morzem Czerwonym – do maksymalnej wydajności 7,0 mln baryłek dziennie w pierwszym kwartale 2026 roku . Był to dramatyczny wzrost w porównaniu z przepływem przed kryzysem wynoszącym około 2,8 mln baryłek dziennie
. Rurociąg pozwolił Arabii Saudyjskiej na przekierowanie około 70% normalnej produkcji ropy przez Morze Czerwone, według oceny Aramco z marca 2026 roku
.
Obejście miało jednak ograniczenia. Analiza Oksfordu dotycząca kryzysu wykazała, że „dostępna przepustowość tras obejściowych pokrywa obecnie mniej niż jedną trzecią normalnego przepływu przez Ormuz” . Lekcja była jasna: pojedynczy rurociąg to cenne, ale niewystarczające rozwiązanie.
11 maja 2026 roku, podczas telekonferencji dotyczącej wyników za pierwszy kwartał, prezes Aramco Amin Nasser wydał jedno z najostrzejszych ostrzeżeń w historii spółki. Stwierdził, że nawet gdyby Cieśnina Ormuz została natychmiast otwarta, „przywrócenie równowagi na rynku ropy zajmie kilka miesięcy” – a jeśli zakłócenia utrzymają się po połowie czerwca, „normalizacja potrwa do 2027 roku” . Nasser określił kryzys jako „największy szok energetyczny w dziejach świata”
. Globalny rynek stracił już około 1 miliarda baryłek dostaw w pierwszych miesiącach kryzysu
.
Pomimo zakłóceń – lub częściowo z powodu gwałtownie rosnących cen ropy – Aramco osiągnął dobre wyniki za pierwszy kwartał 2026 roku. Skorygowany zysk netto wzrósł o 26% rok do roku, do 33,6 miliarda dolarów, przewyższając konsensus analityków o 2,4 miliarda dolarów . Raport kwartalny spółki podkreślił, że zwiększenie przepustowości Rurociągu Wschód-Zachód w połączeniu z krajowymi i międzynarodowymi magazynami zapewniło „dodatkową elastyczność” w tym okresie, a priorytetem na przyszłość stały się „strategiczne inwestycje w kluczową infrastrukturę i solidne planowanie awaryjne”
.
Kluczowa lekcja, jaką Aramco wyciągnął z kryzysu, jest taka, że krajowe magazyny plus jeden rurociąg omijający cieśninę to za mało w świecie, w którym kluczowe punkty wąskich gardeł mogą być zamknięte przez miesiące. Nowa strategia spółki zakłada zwiększenie międzynarodowych mocy magazynowych i wzmocnienie kluczowej infrastruktury, aby móc dostarczać ropę klientom nawet w przypadku zakłóceń w kluczowym punkcie tranzytowym . Umiejscawiając magazyny bliżej głównych centrów popytu w Azji i poza nią, Aramco zmniejsza swoją ekspozycję na zakłócenia związane z cieśniną i zyskuje elastyczność pozwalającą na wstępne rozmieszczenie ropy z dala od stref konfliktu.
Ten strategiczny zwrot jest zgodny z szerszym myśleniem w branży. Analiza Oksfordu dowodziła, że rozbudowa saudyjskiego Rurociągu Wschód-Zachód i korytarza w emirackiej Fudżajrze „jest obecnie w równym stopniu inwestycją w bezpieczeństwo, co inwestycją infrastrukturalną” . Plan ekspansji magazynowej Aramco odzwierciedla tę samą kalkulację: w świecie o podwyższonym ryzyku geopolitycznym odporna infrastruktura jest jedynym trwałym zabezpieczeniem.