Drugi kwartał 2026 roku przyniósł serię zamknięć rafinerii, które zamieniły możliwy do opanowania problem w kryzys obejmujący cały sektor. Rafineria w Wołgogradzie – jedna z największych w Rosji, o rocznej wydajności 13 mln ton – zawiesiła przerób po ataku drona 11 lutego, który uszkodził kluczową jednostkę destylacji ropy odpowiadającą za około 40% wydajności zakładu . W maju dalsze ataki zmusiły KINEF, giganta o wydajności 20 mln ton rocznie, do całkowitego wstrzymania pracy, a wkrótce potem uderzono w NORSI (17 mln ton rocznie)
.
Ta fala zniszczeń wyczerpała rezerwowe moce przerobowe, które Rosja wykorzystywała wcześniej do amortyzowania uderzeń. Podczas gdy Moskwie udawało się ograniczyć ogólny spadek przerobu w rafineriach do około 3% przez większą część 2025 roku, przekierowując ropę do nieuszkodzonych jednostek, ta poduszka bezpieczeństwa zniknęła . IEA ostrzegała już w październiku 2025 roku, że wskaźniki przerobu pozostaną stłumione co najmniej do połowy 2026 roku
. Ta prognoza okazała się trafna: wskaźniki przerobu utknęły poniżej 5 mln b/d, najniższego poziomu od pierwszych miesięcy inwazji
.
Ukraina utrzymała presję, podwajając liczbę zaatakowanych rafinerii w 2026 roku w porównaniu z końcem 2025 roku . W czerwcu atak dosięgnął nawet moskiewskiej rafinerii, uszkadzając jednostkę przerobu wstępnego w zakładzie o wydajności 12 mln ton rocznie
. Przekaz z Kijowa i raporty o zniszczeniach są jednoznaczne: żaden obiekt nie jest poza zasięgiem.
Ataki zmusiły Rosję do sprzecznych i gwałtownych zmian w polityce eksportowej. W marcu 2026 roku pojedyncza fala ataków wyłączyła na krótko szacunkowo 40% rosyjskich zdolności eksportu ropy, wstrzymując załadunki w głównych bałtyckich portach Primorsk i Ust-Ługa oraz zakłócając przepływy przez czarnomorski port Noworosyjsk . Do kwietnia naprawy przywróciły część zdolności, ale Rosja nadal traciła około 20% swoich zdolności eksportu paliw
.
Potem nastąpił paradoks: rosyjski eksport morski ropy wzrósł do najwyższego poziomu od czasu wojny. Ponieważ krajowe rafinerie nie były w stanie przerabiać ropy, Moskwa nie miała innego wyboru, jak sprzedawać surowe baryłki za granicą. Średni dzienny eksport morski od początku 2026 roku osiągnął 3,46 mln b/d, czyli o około 120 000 b/d więcej niż w 2025 roku .
Ten trend okazał się jednak krótkotrwały. Na początku czerwca Rosja przygotowywała się do drastycznego ograniczenia eksportu ropy z zachodnich portów do 1,7 mln b/d – z 2,5 mln b/d w maju – w dramatycznym zwrocie w kierunku zasilania własnego walczącego rynku krajowego . IEA odnotowała, że chociaż całkowity rosyjski eksport ropy i produktów rafinowanych pozostał stabilny na poziomie około 7,4 mln b/d w maju, jego struktura jest coraz bardziej zniekształcona i krucha
.
Konsekwencje wewnętrzne są teraz widoczne na rosyjskich stacjach benzynowych. Hurtowe ceny benzyny gwałtownie wzrosły w lutym po atakach na rafinerie w Wołgogradzie i Uchcie, które wstrzymały produkcję i wywołały obawy o wstrzymanie dostaw . W miarę zbliżania się sezonu letniego niedobory paliwa rozprzestrzeniają się, a region Morza Czarnego i anektowany Krym są szczególnie dotknięte
.
Próba Kremla przywrócenia normalności poprzez krótkie wznowienie eksportu benzyny w styczniu – gdy ataki na chwilę osłabły – została szybko odwrócona, gdy wznowiona kampania zaostrzyła rynek krajowy . Związany z Kremlem think tank, Centrum Analiz Makroekonomicznych i Prognoz Krótkoterminowych, publicznie ostrzegł, że wzrost gospodarczy może spowolnić znacznie bardziej, niż przewidują oficjalne prognozy, bezpośrednio z powodu zniszczeń infrastruktury
.
Rosyjski spadek napędzany dronami następuje w kontekście najbardziej zakłóconego globalnego rynku ropy od dziesięcioleci. Raport rynkowy IEA z czerwca 2026 roku przewiduje zdumiewający spadek globalnych dostaw ropy o 3,9 mln b/d w tym roku, do około 102,4 mln b/d, przy jednoczesnym spadku popytu o 1,1 mln b/d . Była to największa prognoza zakłóceń dostaw w historii agencji, odwracająca kwietniową prognozę wzrostu dostaw w historyczny spadek
.
Głównym motorem tego globalnego zaciskania jest oddzielne katastroficzne wydarzenie: Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) oszacowała, że państwa Zatoki Perskiej – Irak, Arabia Saudyjska, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar i Bahrajn – łącznie wyłączyły 10,5 mln b/d produkcji ropy w kwietniu 2026 roku, a ożywienie przez Cieśninę Ormuz ma nastąpić tylko stopniowo . Innymi słowy, ból produkcyjny Rosji nakłada się na szok podażowy o skali niespotykanej na nowoczesnych rynkach ropy.
Dla decydentów i uczestników rynku łączny efekt jest jasny: Kreml traci kontrolę operacyjną nad swoim najważniejszym sektorem przemysłowym, a świat traci elastyczność dostaw w najgorszym możliwym momencie. Kampania dronów nie wyeliminowała Rosji z rynku ropy – ale sprawiła, że jej pozycja stała się znacznie mniej pewna i znacznie droższa w utrzymaniu.