Tym źródłem okazała się JCMT0402-0424, zwarta, przesłonięta pyłem galaktyka gwiazdotwórcza (DSFG) o przesunięciu ku czerwieni z = 2,988 . Oznacza to, że patrzymy na obiekt, którego światło wędrowało do nas około 11 miliardów lat, z epoki, którą astronomowie nazywają „kosmicznym południem” – czasu, gdy tempo formowania się gwiazd we Wszechświecie osiągnęło swoje apogeum.
Galaktyka ujawniona przez ALMA przeczyła wszelkim oczekiwaniom. Po skorygowaniu efektu soczewkowania, jej jądro okazuje się niezwykle zwarte – ma zaledwie około 1500 lat świetlnych średnicy – i świeci w podczerwieni z jasnością bilionów Słońc . Energia ta pochodzi z szaleńczego tempa powstawania gwiazd, które rodzą się w zawrotnym tempie w gęstym, bogatym w gaz środowisku spowitym pyłem.
Co kluczowe, obserwacje nie wykazały żadnych dowodów na istnienie aktywnego jądra galaktyki (AGN). „Shadow Blaster” nie ma jasnego odpowiednika w promieniach rentgenowskich ani gamma, co jest niepodważalnym sygnałem materii opadającej na supermasywną czarną dziurę . Analiza spektralna gazu w galaktyce pokazała złożone struktury prędkości z szerokimi komponentami, co jest cechą charakterystyczną zwartych galaktyk gwiazdotwórczych, a nie wypływów materii napędzanych przez centralną czarną dziurę
. Prawdopodobieństwo przypadkowego znalezienia tak ekstremalnego źródła submilimetrowego w 90% obszarze lokalizacji neutrina wynosi mniej niż 1%, co silnie wiąże cząstkę-widmo właśnie z tą galaktyką gwiazdotwórczą
.
To odkrycie jest zmianą paradygmatu dla astronomii wieloaspektowej (multi-messenger astronomy). Przez blisko dekadę jedynymi dwoma pewnymi, stałymi źródłami pozagalaktycznych wysokoenergetycznych neutrin były aktywne jądra galaktyk. W 2018 roku blazar TXS 0506+056 został zidentyfikowany jako źródło neutrina IC-170922A . W 2022 roku kolaboracja IceCube ogłosiła odkrycie neutrin z pobliskiej galaktyki Seyferta NGC 1068 (Messier 77)
. Odkrycia te ugruntowały panujący pogląd, że aktywne supermasywne czarne dziury – ze swoimi potężnymi dżetami i gęstymi jądrami – są głównymi silnikami przyspieszającymi promieniowanie kosmiczne do energii niezbędnych do produkcji wysokoenergetycznych neutrin.
„Shadow Blaster” pokazuje, że ten obraz jest niekompletny. Dostarcza najmocniejszych jak dotąd obserwacyjnych dowodów na to, że inna klasa potęg – odległe, przesłonięte pyłem galaktyki gwiazdotwórcze – może generować neutrina bez udziału czarnej dziury. Energetyczne promieniowanie kosmiczne, z którego powstają neutrina, jest prawdopodobnie przyspieszane w falach uderzeniowych niezliczonych eksplozji supernowych, oznaczających koniec życia masywnych, krótko żyjących gwiazd w tych ekstremalnych środowiskach .
Implikacje tego odkrycia sięgają daleko poza tę jedną galaktykę. Obserwatorium IceCube zmierzyło rozproszone tło wysokoenergetycznych neutrin docierających ze wszystkich kierunków – jest to nierozwiązana poświata, która przekracza to, co można wyjaśnić znaną populacją blazarów i samych AGN-ów. Od dawna podejrzewano, że znaczna część tego brakującego strumienia pochodzi z galaktyk gwiazdotwórczych, ale brakowało na to bezpośrednich dowodów .
„Shadow Blaster” dostarcza teraz tego namacalnego połączenia. Ponieważ znajduje się w epoce „kosmicznego południa” (przesunięcie ku czerwieni około 2–3), pokazuje, że era szczytowego formowania się gwiazd we wszechświecie była również erą obfitej produkcji neutrin . Zwarte, spowite pyłem galaktyki gwiazdotwórcze, takie jak JCMT0402-0424, które są słabe lub niewidoczne dla tradycyjnych teleskopów optycznych i gamma, mogą reprezentować ogromną, dotychczas ukrytą populację „fabryk neutrin”, które kolektywnie odpowiadają za tajemnicze rozproszone tło
. To odkrycie nie tylko wypełnia istotną lukę w naszym kosmicznym bilansie, ale także kieruje astronomów neutrinowych w stronę zupełnie nowej klasy celów, które były ukryte na widoku, przesłonięte własnym pyłem i ekstremalną odległością.
Comments
0 comments