Dla porównania, typowe galaktyki karłowate o podobnej masie gwiazdowej mają zwykle dyspersje prędkości bliższe 30 km/s lub wyższe, właśnie z powodu dominujących halo ciemnej materii . Niska wartość dla DF9 sytuuje ją zdecydowanie w tej samej kategorii co DF2 (z dyspersją około 3,2 km/s) i DF4 (o podobnie niskiej wartości)
.
DF2 i DF4 już wcześniej zasłynęły jako galaktyki podważające standardowy obraz formowania się galaktyk, ale ich istnienie jako pary rodziło kluczowe pytanie: czy mogły być po prostu dwoma dziwacznymi zbiegami okoliczności? Odkrycie DF9 – znajdującej się dokładnie na szlaku gazu i galaktyk pomiędzy nimi – sprawia, że wyjaśnienie oparte na koincydencji staje się statystycznie nie do obronienia .
Szlak ten pasuje do przewidywań scenariusza kolizji Bullet Dwarf, dramatycznej teorii formowania się galaktyk inspirowanej słynną Gromadą Pocisk (ang. Bullet Cluster). Oto jak to działa:
Naukowcy szacują, że do tej kosmicznej kolizji doszło około osiem miliardów lat temu . Powstałe w jej wyniku galaktyki mają podobny wiek i skład chemiczny, co dodatkowo potwierdza ich wspólne pochodzenie
.
To odkrycie zadaje cios głównej alternatywie dla teorii ciemnej materii: Zmodyfikowanej Dynamice Newtonowskiej (MOND). Teoria MOND zakłada, że grawitacja zachowuje się inaczej przy niskich przyspieszeniach, co czyni ciemną materię zbędną. Gdyby MOND była poprawna, każda galaktyka powinna wykazywać ten sam efektywny stosunek masy dynamicznej do masy gwiazdowej – tak zwana „brakująca masa” byłaby po prostu uniwersalną cechą grawitacji. Nigdy nie powinniśmy znaleźć galaktyki, która wydaje się być pozbawiona ciemnej materii.
Znalezienie nie jednej, ale trzech galaktyk w rzędzie, z normalnymi gwiazdami i prawie bez śladów ciemnej materii, łamie tę symetrię. Demonstruje to, że efekt ciemnej materii nie jest uniwersalnym prawem, lecz fizycznym składnikiem, który może zostać fizycznie oddzielony od zwykłej materii w gwałtownych zderzeniach . Jak zauważył sam Pieter van Dokkum: „To jest dokładnie to, czego oczekujesz, jeśli ciemna materia jest realną substancją”
.
Symulacje komputerowe wysokoenergetycznych zderzeń galaktyk karłowatych to potwierdzają. Przewidują one dokładnie ten rodzaj liniowego szlaku, jaki zaobserwowano, wraz ze specyficznym wzorcem prędkości: galaktyki znajdujące się bliżej DF2 na tej linii powinny oddalać się od nas szybciej niż te położone dalej. Zmierzone prędkości DF2, DF4 i DF9 pasują do tego przewidywania, dodając kinematyczny „dymiący pistolet” do dowodów morfologicznych .
Kiedy zespół van Dokkuma po raz pierwszy ogłosił odkrycie DF2 w 2018 roku, twierdzenie, że galaktyce może brakować ciemnej materii, spotkało się z intensywnym sceptycyzmem. Niektórzy badacze argumentowali, że odległość do DF2 została źle zmierzona; inni sugerowali, że brak masy można wytłumaczyć oddziaływaniem pływowym pobliskiego giganta NGC 1052 .
Jednak późniejsze odkrycie DF4 w 2019 roku, a teraz DF9 w 2026 roku, przesunęło ciężar dowodu. Scenariusz zderzenia Bullet Dwarf w naturalny sposób wyjaśnia całą liniową podstrukturę, podczas gdy alternatywne wyjaśnienia muszą tłumaczyć trzy fizycznie oddzielone galaktyki o podobnych niskich dyspersjach, podobnym wieku i podobnym składzie chemicznym, wszystkie znajdujące się na tym samym szlaku .
Implikacje wykraczają poza tę pojedynczą grupę. Astronomowie poszukują obecnie analogicznych układów w innych miejscach. Para galaktyk z niedoborem ciemnej materii w Gromadzie w Piecu (FCC 224 i FCC 240) może stanowić pozostałość po innym zdarzeniu typu bullet dwarf, co sugeruje, że zjawisko to nie jest unikalne dla pola NGC 1052 . Każdy nowy przykład wzmacnia kluczowy wniosek: ciemna materia nie jest modyfikacją grawitacji, ale realną, nieoddziałującą kolizyjnie substancją, która kształtuje widzialny Wszechświat.