Federico Valverde został przewieziony do szpitala, gdzie zaopatrzono mu ranę głowy . Służby medyczne Realu Madryt zdiagnozowały u niego uraz czaszkowo-mózgowy
. W oficjalnym komunikacie klub poinformował, że zawodnik wrócił do domu „w dobrym stanie”, jednak zgodnie z protokołami medycznymi musi odpoczywać od 10 do 14 dni
.
To wykluczyło kluczowego pomocnika z decydującego o mistrzostwie Hiszpanii El Clásico przeciwko Barcelonie 10 maja, a także z pozostałych meczów sezonu . Sam Valverde w mediach społecznościowych zaprzeczał, jakoby doszło do wymiany ciosów, tłumacząc, że rozcięcie powstało, gdy „przypadkowo uderzył w stół”
.
Real Madryt zareagował błyskawicznie. Już 7 maja klub ogłosił wszczęcie postępowania dyscyplinarnego . 8 maja poinformowano o karach: każdy z piłkarzy został ukarany grzywną w wysokości 500 000 euro (około 2,5 miliona złotych)
. Klub nie nałożył żadnych sankcji sportowych, takich jak zawieszenie czy odsunięcie od składu, uznając, że kara finansowa „tym samym zamyka sprawę”
.
W komunikacie podkreślono, że obaj zawodnicy wyrazili „całkowitą skruchę” za swoje zachowanie . W Valdebebas doszło również do kryzysowego spotkania z udziałem władz klubu, sztabu szkoleniowego i najbardziej doświadczonych piłkarzy, mającego na celu zażegnanie kryzysu w szatni
.
Aurélien Tchouaméni po raz pierwszy publicznie odniósł się do incydentu 31 maja 2026 roku podczas konferencji prasowej na zgrupowaniu reprezentacji Francji przed Mistrzostwami Świata . Jego słowa były zdecydowaną próbą odcięcia się od sensacyjnych doniesień medialnych.
Obaj piłkarze przenieśli już swoją uwagę na reprezentacyjne obowiązki.
Bójka w Valdebebas była jedynie najbardziej wyrazistym objawem głębokiego kryzysu, w jakim pogrążony był Real Madryt w sezonie 2025/26. Królewscy zakończyli rozgrywki bez ani jednego prestiżowego trofeum – nie zdobyli mistrzostwa Hiszpanii, Pucharu Króla ani Ligi Mistrzów . Był to drugi z rzędu sezon bez znaczącego srebra, co nie zdarzyło się madryckiemu klubowi od 16 lat
.