Kolejnego dnia, 12 czerwca, ruch w górę był już znacznie słabszy, a BTC zyskał zaledwie 0,9%, kończąc notowania na poziomie 63 337,80 USD. Mimo wzrostu o 4% w skali tygodnia, cena wciąż oscylowała przy dolnych granicach swojej wielomiesięcznej konsolidacji . Najbardziej konkretny sygnał do dalszych wzrostów pojawił się 13 czerwca, gdy premier Pakistanu Shehbaz Sharif ogłosił, że ramy porozumienia pokojowego zostały uzgodnione i spodziewane jest ich podpisanie w ciągu 24 godzin. To pchnęło Bitcoina z powrotem powyżej poziomu 64 000 dolarów
.
Do odbicia, choć ostrożnie, przyłączył się szerszy rynek. Ethereum radziło sobie nieco lepiej, rosnąc o 5,68% w tygodniu od 7 do 13 czerwca . Mimo to, ton całego rynku opisywany był jako „defensywny, a nie szeroko zakrojony risk-on”
. Panujący sentyment był wyjątkowo kruchy – tylko w ciągu jednej doby zlikwidowano pozycje aż 108 898 traderów na łączną kwotę 284,06 miliona dolarów
.
O ile nadzieje na pokój były iskrą, o tyle odpływy z ETF-ów okazały się wężem strażackim, który błyskawicznie zgasił każdą próbę wzrostów. Podczas gdy cena spot przeżywała krótki wyskok, przepływ instytucjonalnego kapitału malował obraz jednoznacznie niedźwiedzi. Amerykańskie spotowe ETF-y na Bitcoina zanotowały rekordowy tygodniowy odpływ netto w wysokości 3,4 miliarda dolarów na początku czerwca – największy tygodniowy exodus od czasu ich uruchomienia .
To nie był odosobniony przypadek. Brutalna, 13-dniowa passa nieprzerwanych odpływów wyssała łącznie z funduszy skumulowaną kwotę 4,4 miliarda dolarów, zanim 12 czerwca nastąpiła bardzo krótka przerwa, gdy sygnały o pokoju z Iranem na moment ożywiły apetyt na ryzyko . Tydzień od 8 do 12 czerwca miał być czwartym z rzędu tygodniem odpływów netto – do czwartku inwestorzy wycofali 401,7 miliona dolarów
. Co znamienne, nawet 11 czerwca, w dniu największego skoku cenowego, ETF-y spot i tak odnotowały 19,03 miliona dolarów odpływów netto, przedłużając passę wyprzedaży do piątego dnia z rzędu
.
Co gorsza, kapitał nie tylko stał na uboczu – aktywnie rotował w zupełnie inne aktywa. Zaobserwowano, że pieniądze instytucji płynęły w stronę akcji spółek związanych ze sztuczną inteligencją oraz na pozycjonowanie się pod gorąco wyczekiwane IPO SpaceX, wyceniane na 75 miliardów dolarów. Nie wracały one na rynek kryptowalut .
Dla traderów ruchy cen rozgrywały się na tle głęboko wyprzedanych wskaźników technicznych i przytłaczająco niedźwiedzich sygnałów. Rajd, choć zauważalny, nie zmienił strukturalnego obrazu rynku.
Cała ta sytuacja dobitnie pokazała, jak ogromną władzę mają przepływy kapitału instytucjonalnego nad narracjami napędzanymi wydarzeniami. Ramy porozumienia pokojowego dostarczyły taktycznego katalizatora do 3-5% odbicia – podręcznikowej reakcji wyprzedanego rynku, szukającego jakichkolwiek dobrych wiadomości. Jednak wobec rekordowych 4,4 miliarda dolarów odpływów z ETF-ów w ciągu 13 sesji, defensywnej rotacji do innych klas aktywów i zbliżającego się posiedzenia Rezerwy Federalnej (16-17 czerwca), rajd ten nigdy nie miał szans, by przerodzić się w coś więcej.
Obraz techniczny to potwierdzał: był to jedynie oddech ulgi w szerszym trendzie spadkowym, a nie początek trwałego ożywienia. Aby Bitcoin mógł rozpocząć bardziej znaczący rajd, będzie potrzebował czegoś więcej niż tylko geopolitycznego nagłówka – konieczne jest prawdziwe odwrócenie trendów w przepływach kapitału instytucjonalnego, który od tygodni ciążył na rynku.
Comments
0 comments