Kontrowersja wynika ze sposobu, w jaki FIA egzekwuje ograniczenie prędkości w alei serwisowej. Pętle czasowe zatopione w nawierzchni toru mierzą czas, w jakim samochód pokonuje stały, znany dystans. Jeśli przejedzie go zbyt szybko, uznaje się, że przekroczył prędkość. W Monako Formula One Management zdefiniowała referencyjny dystans w alei serwisowej na około 310 metrów. Jednak powyścigowy skan LIDAR, o który poprosił Alpine, ujawnił, że najkrótsza możliwa linia wyścigowa przez aleję serwisową była o 77 centymetrów krótsza niż oficjalny dystans zaprogramowany w systemie pomiaru czasu .
Ta różnica wystarczyła, by przejazdy zgodne z przepisami wyglądały na naruszenia. Gasly został dwukrotnie oznaczony za przekroczenie limitu 60 km/h, przy czym oszacowano, że na dwóch osobnych wjazdach do boksu przekroczył go zaledwie o 0,1 km/h i 0,4 km/h. Otrzymał dwie kary doliczenia pięciu sekund, co łącznie zepchnęło go z trzeciego miejsca na mecie na siódme w prowizorycznej klasyfikacji . Analiza telemetrii Alpine wykazała, że kierowca pozostawił standardowy margines bezpieczeństwa i w żadnym momencie nie złamał limitu prędkości. Sędziowie uznali to za „znaczący i istotny nowy element” i jednogłośnie anulowali kary
.
Za przekroczenie prędkości w alei serwisowej w tym samym wyścigu ukarano pięciu kierowców: Gasly’ego, Oscara Piastriego, George’a Russella, Lewisa Hamiltona i Franco Colapinto z Alpine. Wszystkie te przypadki zostały przetworzone przez tę samą wadliwą pętlę pomiarową .
Zarówno McLaren, jak i Red Bull skorzystały ze swojego prawa wynikającego z Artykułu 15.4 Międzynarodowego Kodeksu Sportowego FIA, aby w ciągu godziny od decyzji sędziów zgłosić zamiar apelacji . Nie jest to równoznaczne z formalnym odwołaniem, ale daje obu zespołom 96-godzinne okno na przeanalizowanie pełnego raportu sędziów i podjęcie decyzji, czy kontynuować procedurę
.
Stanowisko McLarena jest związane z Oscarem Piastrim. Australijczyk otrzymał karę pięciu sekund za to samo przewinienie podczas wyścigu i odbył ją podczas postoju w boksie. Argument McLarena ma charakter proceduralny: jeśli dowody wskazują, że sam pomiar prędkości był wadliwy dla wszystkich kierowców, to logicznym jest, że wszystkie kary z tej sesji powinny być rozpatrywane razem – a nie tylko ta, która kosztowała Alpine podium .
Interes Red Bulla jest bardziej bezpośredni. Isack Hadjar przeciął linię mety jako piąty, ale został awansowany na prowizoryczne trzecie miejsce po tym, jak powyścigowe kary nałożono na Gasly’ego i innych. Zespół jeszcze tej samej nocy pomyślnie przeszedł osobne, niezwiązane z tematem dochodzenie w sprawie samochodu Hadjara dotyczące czerwonej flagi, a Francuz świętował swoje pierwsze podium w F1 . Przywrócenie Gasly’ego zepchnęło Hadjara na czwarte miejsce, odbierając mu ten wynik pięć dni później
.
Mercedes nie podjął natychmiastowych kroków proceduralnych, ale nagłośnił sytuację publicznie. Toto Wolff powiedział, że zespół skontaktował się ze swoim działem prawnym, prosząc FIA o ocenę, jakie „środki zaradcze” mogłyby istnieć dla George’a Russella. Russell otrzymał karę pięciu sekund za przekroczenie prędkości, a następnie karę przejazdu przez aleję serwisową za nieprawidłowe odbycie pierwotnej kary – złożoną sankcję, która zepchnęła go na 12. miejsce i pozbawiła punktów . Ponieważ pierwotną przyczyną był ten sam błąd pomiaru, który oczyścił Gasly’ego, Wolff argumentował, że Russell został niesprawiedliwie ukarany
.
Opublikowane doniesienia z weekendu wyścigowego dotyczące procesu apelacyjnego nie wspominają o tym, by Williams złożył jakiekolwiek zawiadomienie o apelacji lub zajął oficjalne stanowisko w sporze, co sugeruje, że zespół nie jest obecnie zaangażowany w tę prawną batalię.
Konsekwencje dotknęły trzech kierowców o bardzo różnej stawce.
Isack Hadjar jest najbardziej widocznie poszkodowany. Junior Red Bulla, który wywalczył swój fotel zimą, przetrwał osobne powyścigowe przesłuchanie w sprawie możliwych prac przy czerwonej fladze i przez krótki czas cieszył się tym, co byłoby przełomowym podium dla jego młodej kariery . Przywrócenie Gasly’ego to przekreśliło. Hadjar powiedział przed decyzją, że „nie byłby zbyt rozczarowany”, gdyby wynik został skorygowany, ale strata jest znacząca dla jego pozycji w mistrzostwach i reputacji
.
Oscar Piastri znajduje się w centrum argumentacji McLarena. Zespół nie domaga się izolowanej rewizji kary Piastriego – chce raczej, aby cała klasyfikacja została skorygowana w spójny sposób, jeśli sędziowie uznają, że dane pomiarowe były generalnie nieważne . Piastri wcześniej ostrzegał FIA, że „nie można zmienić wyniku” wyścigu, który zakończył się kilka dni wcześniej – pogląd ten został teraz bezpośrednio zakwestionowany przez sukces Alpine
.
George Russell ucierpiał w wyniku najpoważniejszej kaskady kar. Kara przejazdu przez aleję serwisową sprawiła, że stracił więcej pozycji na mecie niż jakikolwiek inny ukarany kierowca, zamieniając potencjalny wyścig punktowany na 12. miejsce. Stanowisko Mercedesa jest takie, że skoro kary Gasly’ego są nieważne z powodu wadliwej metody pomiaru, to sekwencja kar, która zrujnowała wyścig Russella, została zbudowana na tym samym nieprawidłowym fundamencie .
Zespoły McLaren i Red Bull mają czas do wtorku po kolejnej rundzie na torze Barcelona-Catalunya na sformalizowanie swoich apelacji . Jeśli którykolwiek zespół to zrobi, sprawa trafi do Międzynarodowego Trybunału Apelacyjnego (ICA) FIA – krok, który może potrwać tygodnie lub miesiące. Skuteczna apelacja mogłaby ponownie obalić podium lub, co ważniejsze, zmusić FIA do ponownego otwarcia każdej kary, która wynikała z wadliwej pętli pomiarowej w Monako. Alpine zapowiedziało, że będzie kwestionować każdą apelację ze strony rywali
.
Spór już teraz nadszarpnął zaufanie do infrastruktury sędziowskiej w tym sporcie. Dostawca pomiaru czasu w F1, Formula One Management, dostarczył zarówno telemetrię, która wywołała kary, jak i dowody LIDAR, które dowiodły ich fałszywości – konflikt, który według kilku zespołów rodzi szersze pytania o zarządzanie . Na razie Gasly pozostaje trzeci w oficjalnych wynikach, ale jego trofeum spoczywa na niepewnym gruncie.
Comments
0 comments