Jeszcze na początku 2026 roku świat zmagał się z przedłużającą się La Niñą, która przynosiła ochłodzenie wód równikowego Pacyfiku. Jednak w ciągu zaledwie kilku miesięcy sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Do kwietnia warunki wróciły do stanu neutralnego (ENSO-neutral), by teraz, w czerwcu, gwałtownie przyspieszyć w kierunku silnego ocieplenia .
Amerykańska Narodowa Służba Pogodowa (NWS) podkreśla, że „bardzo ciepłe wody oceaniczne nadal gromadzą się w równikowym Pacyfiku”, co sprawia, że El Niño jest „praktycznie pewne do końca tego roku i w przyszłym” . Tygodniowe anomalie temperatury powierzchni morza (SST) w kluczowym regionie Niño 3.4 przekroczyły już +0,9°C, co jest wyraźnym sygnałem przestawienia się całego systemu oceaniczno-atmosferycznego .
11 czerwca 2026 roku Centrum Prognoz Klimatu NOAA (CPC) podniosło status systemu ostrzegania ENSO z „El Niño Watch” (obserwacja) do „El Niño Advisory” (ostrzeżenie), oficjalnie potwierdzając obecność zjawiska . Co więcej, prognozy CPC oraz Międzynarodowego Instytutu Badawczego (IRI) przy Uniwersytecie Columbia wskazują, że to El Niño ma potencjał, by przerodzić się w historycznie silne „Super El Niño” – pierwsze od pamiętnego epizodu z lat 2015–2016 .
Co to oznacza w praktyce? „Super El Niño” definiuje się jako zdarzenie, w którym anomalia temperatury powierzchni morza w regionie Niño 3.4 utrzymuje się na poziomie +2,0°C lub wyższym . Niektóre modele sezonowe sugerują, że do końca 2026 roku anomalie w tej strefie mogą przekroczyć +2,5°C, a lokalnie, we wschodniej części Pacyfiku, nawet +3,0°C . To wartości, jakich nie notowano od 1877 roku .
Należy jednak zachować nutę ostrożności. NOAA podkreśla, że nadal istnieje „znaczna niepewność co do szczytowej siły El Niño”, a żadna kategoria intensywności nie przekracza obecnie 37% prawdopodobieństwa . Ostateczny wynik zależy od kapryśnych wzorców wiatru i sprzężenia ocean-atmosfera, które są trudne do przewidzenia .
Choć skala zjawiska wciąż jest owiana nutką niepewności, co do samego jego wystąpienia panuje rzadko spotykana zgodność:
Nadejście silnego El Niño to nie tylko ciekawostka oceanograficzna. To realne zagrożenie dla globalnego bezpieczeństwa żywnościowego, wodnego i gospodarczego. Zjawisko to działa jak wstrząs sejsmiczny dla całej ziemskiej atmosfery, przesuwając strefy opadów i zmieniając trasy prądów strumieniowych .
El Niño zazwyczaj przynosi zmniejszone opady w tej części świata. Filipińska agencja PAGASA ostrzega przed zwiększonym ryzykiem suszy i okresów suchych, co może mieć katastrofalny wpływ na rolnictwo i zasoby wodne . Briefing organizacji Welthungerhilfe z 10 czerwca podkreśla poważne implikacje dla bezpieczeństwa żywnościowego w wrażliwych regionach .
W Stanach Zjednoczonych El Niño wiąże się z przesunięciem prądu strumieniowego, co kieruje wilgotne, sztormowe systemy nad Kalifornię i południowe stany, zwiększając ryzyko powodzi i intensywnych opadów . Z kolei zmiana wzorców wiatru może tłumić aktywność huraganów na Atlantyku, jednocześnie wzmacniając je na Pacyfiku .
World Resources Institute (WRI) w raporcie z 3 czerwca alarmuje, że Super El Niño niesie ze sobą zwiększone ryzyko susz, powodzi, cyklonów i ekstremalnych upałów na całym świecie . Susze mogą dotknąć Karaiby, Amerykę Środkową, północną Brazylię, Indie, Indonezję i Australię, podczas gdy powodzie zagrażają Afryce Wschodniej i części Ameryki Południowej .
Ton komunikatów płynących ze świata nauki i organizacji międzynarodowych jest bezprecedensowo ostry:
Niezależnie od ostatecznej siły, jedno jest pewne: nadchodzące miesiące przyniosą pogodowe wyzwania. Dla Polski bezpośrednie skutki El Niño są trudne do jednoznacznego określenia, jednak zaburzenie globalnych wzorców cyrkulacji może pośrednio wpływać na kształtowanie się anomalii temperatury i opadów także w naszej części Europy . To, co dzieje się na Pacyfiku, nie zostaje na Pacyfiku – to globalny system naczyń połączonych.
Jeszcze na początku 2026 roku świat zmagał się z przedłużającą się La Niñą, która przynosiła ochłodzenie wód równikowego Pacyfiku. Jednak w ciągu zaledwie kilku miesięcy sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Do kwietnia warunki wróciły do stanu neutralnego (ENSO-neutral), by teraz, w czerwcu, gwałtownie przyspieszyć w kierunku silnego ocieplenia .
Amerykańska Narodowa Służba Pogodowa (NWS) podkreśla, że „bardzo ciepłe wody oceaniczne nadal gromadzą się w równikowym Pacyfiku”, co sprawia, że El Niño jest „praktycznie pewne do końca tego roku i w przyszłym” . Tygodniowe anomalie temperatury powierzchni morza (SST) w kluczowym regionie Niño 3.4 przekroczyły już +0,9°C, co jest wyraźnym sygnałem przestawienia się całego systemu oceaniczno-atmosferycznego .
11 czerwca 2026 roku Centrum Prognoz Klimatu NOAA (CPC) podniosło status systemu ostrzegania ENSO z „El Niño Watch” (obserwacja) do „El Niño Advisory” (ostrzeżenie), oficjalnie potwierdzając obecność zjawiska . Co więcej, prognozy CPC oraz Międzynarodowego Instytutu Badawczego (IRI) przy Uniwersytecie Columbia wskazują, że to El Niño ma potencjał, by przerodzić się w historycznie silne „Super El Niño” – pierwsze od pamiętnego epizodu z lat 2015–2016 .
Co to oznacza w praktyce? „Super El Niño” definiuje się jako zdarzenie, w którym anomalia temperatury powierzchni morza w regionie Niño 3.4 utrzymuje się na poziomie +2,0°C lub wyższym . Niektóre modele sezonowe sugerują, że do końca 2026 roku anomalie w tej strefie mogą przekroczyć +2,5°C, a lokalnie, we wschodniej części Pacyfiku, nawet +3,0°C . To wartości, jakich nie notowano od 1877 roku .
Należy jednak zachować nutę ostrożności. NOAA podkreśla, że nadal istnieje „znaczna niepewność co do szczytowej siły El Niño”, a żadna kategoria intensywności nie przekracza obecnie 37% prawdopodobieństwa . Ostateczny wynik zależy od kapryśnych wzorców wiatru i sprzężenia ocean-atmosfera, które są trudne do przewidzenia .
Choć skala zjawiska wciąż jest owiana nutką niepewności, co do samego jego wystąpienia panuje rzadko spotykana zgodność:
Nadejście silnego El Niño to nie tylko ciekawostka oceanograficzna. To realne zagrożenie dla globalnego bezpieczeństwa żywnościowego, wodnego i gospodarczego. Zjawisko to działa jak wstrząs sejsmiczny dla całej ziemskiej atmosfery, przesuwając strefy opadów i zmieniając trasy prądów strumieniowych .
El Niño zazwyczaj przynosi zmniejszone opady w tej części świata. Filipińska agencja PAGASA ostrzega przed zwiększonym ryzykiem suszy i okresów suchych, co może mieć katastrofalny wpływ na rolnictwo i zasoby wodne . Briefing organizacji Welthungerhilfe z 10 czerwca podkreśla poważne implikacje dla bezpieczeństwa żywnościowego w wrażliwych regionach .
W Stanach Zjednoczonych El Niño wiąże się z przesunięciem prądu strumieniowego, co kieruje wilgotne, sztormowe systemy nad Kalifornię i południowe stany, zwiększając ryzyko powodzi i intensywnych opadów . Z kolei zmiana wzorców wiatru może tłumić aktywność huraganów na Atlantyku, jednocześnie wzmacniając je na Pacyfiku .
World Resources Institute (WRI) w raporcie z 3 czerwca alarmuje, że Super El Niño niesie ze sobą zwiększone ryzyko susz, powodzi, cyklonów i ekstremalnych upałów na całym świecie . Susze mogą dotknąć Karaiby, Amerykę Środkową, północną Brazylię, Indie, Indonezję i Australię, podczas gdy powodzie zagrażają Afryce Wschodniej i części Ameryki Południowej .
Ton komunikatów płynących ze świata nauki i organizacji międzynarodowych jest bezprecedensowo ostry:
Niezależnie od ostatecznej siły, jedno jest pewne: nadchodzące miesiące przyniosą pogodowe wyzwania. Dla Polski bezpośrednie skutki El Niño są trudne do jednoznacznego określenia, jednak zaburzenie globalnych wzorców cyrkulacji może pośrednio wpływać na kształtowanie się anomalii temperatury i opadów także w naszej części Europy . To, co dzieje się na Pacyfiku, nie zostaje na Pacyfiku – to globalny system naczyń połączonych.