Kim nie rzucał słów na wiatr. W pozwie szczegółowo opisuje, przed czym dokładnie ostrzegał swoich przełożonych w xAI :
Kima, według jego własnych słów, zwolniono we wrześniu 2025 roku, tuż przed tym, jak miał przedstawić wyniki swoich analiz kierownictwu xAI . Pozew wytyka firmie konkretne afery z udziałem Groka, które wybuchły już po jego odejściu i które, jego zdaniem, potwierdzają jego ponure prognozy:
Największe emocje w pozwie budzi jednak opis relacji z Jimmym Ba, współzałożycielem xAI. Kim przedstawia go jako głównego winowajcę i osobę, która bezpośrednio doprowadziła do jego zwolnienia .
Devin Kim nie jest anonimowym sygnalistą. Jego historia i obecna pozycja dodają sprawie wagi.
Zanim w 2024 roku dołączył do xAI, pracował nad bezpieczeństwem AI w Scale AI, gdzie kierował projektem tworzenia danych treningowych, które pomagają systemom AI w wykrywaniu szkodliwych treści . W xAI był jednym z pierwszych pracowników i kierował zespołem odpowiedzialnym za infrastrukturę badawczą i narzędzia do testowania modeli Groka
. Z kolei nieco ponad tydzień przed złożeniem pozwu, 2 czerwca 2026 roku, został mianowany prezesem prestiżowej organizacji non-profit Center for AI Safety (CAIS). W tym samym czasie CAIS ogłosiła utworzenie w Waszyngtonie nowego Instytutu Bezpieczeństwa Granicznego (Frontier Security Institute)
.
Pozew Kima to coś więcej niż tylko sprawa pracownicza. To jeden z pierwszych tak głośnych przypadków, w którym były pracownik laboratorium AI pozywa swojego pracodawcę, powołując się na odwet za działania na rzecz bezpieczeństwa. Może on stać się precedensem sądowym, który pokaże, jak dużą ochronę mają sygnaliści pracujący nad najbardziej zaawansowaną sztuczną inteligencją.
Comments
0 comments