Warunki są wyjątkowo korzystne, co jest dowodem wysokiej wiarygodności kredytowej Amazona (rating inwestycyjny):
Oficjalny cel wykorzystania środków to „ogólne cele korporacyjne” – celowo szerokie sformułowanie. Kontekst jest jednak jednoznaczny. Rzecznik Amazona przekazał agencji Bloomberg, że cele te obejmują nakłady inwestycyjne związane z AI . Pożyczka to tylko kolejna odsłona historycznych ruchów dłużnych firmy, w tym rekordowej emisji obligacji o wartości 14 miliardów dolarów kanadyjskich w Kanadzie oraz pierwszej w historii Amazona emisji euroobligacji w marcu 2026 roku, która przyniosła 14,5 miliarda euro (ok. 17 miliardów dolarów)
.
Pożyczka stanowi zaliczkę na realizację zapierającego dech w piersiach planu Amazona na 2026 rok. W lutym, podczas raportu za czwarty kwartał, spółka ogłosiła plany przeznaczenia około 200 miliardów dolarów na wydatki inwestycyjne w tym roku, znacznie przebijając około 130 miliardów wydanych w 2025 roku i daleko wykraczając poza prognozy analityków z Wall Street (~150 mld USD). Prezes Andy Jassy podkreślał, że wydatki są w przeważającej mierze kierowane na Amazon Web Services (AWS) i są podyktowane danymi, a nie spekulacyjnym zagarnianiem rynku. Słynne stało się jego stwierdzenie, że to nie jest „donkiszotowskie windowanie przychodów” .
Sama skala fizycznej rozbudowy jest kolosalna. Amazon dodał 3,9 gigawata mocy w ciągu dwunastu miesięcy poprzedzających ogłoszenie: to dwukrotnie więcej, niż firma posiadała w 2022 roku. Planuje ponownie podwoić całkowitą moc do końca 2027 roku, monetyzując zasoby obliczeniowe tak szybko, jak tylko są one uruchamiane. Infrastruktura ta stanowi trzon ogólnobranżowego sprintu – pięć największych amerykańskich firm oferujących usługi chmurowe na wielką skalę – Amazon, Microsoft, Alphabet, Meta i Oracle – łącznie jest na dobrej drodze, by wydać 660–690 miliardów dolarów na AI i centra danych w 2026 roku, co oznacza niemal dwukrotność poziomu z 2025 roku .
Pożyczka Amazona sygnalizuje fundamentalną zmianę w finansach korporacyjnych Doliny Krzemowej. Historycznie rzecz biorąc, zasobni w gotówkę giganci, tacy jak Google, Meta i Microsoft, finansowali swoje śmiałe projekty z rosnących wewnętrznych wolnych przepływów pieniężnych. Ten model został porzucony na rzecz agresywnego sięgania po rynek kredytowy, aby wcześniej uruchomić moce infrastruktury AI, szybciej niż pozwoliłyby na to organiczne zyski. Pięciu głównych dostawców usług chmurowych wyemitowało w samym tylko 2025 roku obligacje korporacyjne w USA na kwotę około 121 miliardów dolarów, czyli ponad czterokrotnie więcej niż ich średnia roczna z lat 2020–2024. Analitycy przewidują, że w 2026 roku kwota ta może wzrosnąć do poziomu od 130 do 150 miliardów dolarów z samych tych spółek.
Ten trend zmienia kształt rynku obligacji. Amazon i Alphabet wspólnie zabezpieczyły łącznie 82 miliardy dolarów w rekordowej obligacyjnej ofensywie na początku 2026 roku . Z kolei w maju 2026 roku Barclays wystosował surowe ostrzeżenie, że fala zadłużania się przez Big Tech testuje samą pojemność rynku obligacji o ratingu inwestycyjnym, który zdaniem banku „nie będzie w stanie pomieścić wszystkich ich potrzeb finansowych”, jeśli wydatki będą kontynuowane w obecnym tempie. JPMorgan szacuje, że sektor technologiczny będzie musiał wyemitować do 1,5 biliona dolarów długu do 2030 roku, aby ukończyć budowę infrastruktury AI – kwota, która znacząco przesunęłaby wskaźniki dźwigni w całym sektorze
.
Problem nie polega na tym, że Amazon nie może tanio pożyczać – oczywiście, że może. Problem w tym, że wiara Wall Street w to, iż wydatki te przyniosą znaczący zwrot, zaczyna słabnąć. Ogłoszenie nie spotkało się z dobrym przyjęciem inwestorów, a reakcja była gwałtowna i długotrwała:
Nowa linia kredytowa na 17,5 miliarda dolarów nie jest oznaką słabości Amazona; jest znakiem jego oddania pewnej wizji. Amazon i jego konkurenci zakładają się, że posiadanie globalnego stosu infrastruktury AI będzie dominującą przewagą konkurencyjną następnej dekady. Korzystne warunki pożyczki pokazują, że banki są skłonne finansować tę wizję, przynajmniej na razie. Jednak rosnący chór sceptycyzmu na rynku odzwierciedla prostą prawdę: gdy cała branża pędzi w kierunku progu rocznych wydatków inwestycyjnych rzędu 700 miliardów dolarów, a widoczność co do momentu, w którym nadejdą przychody, jest niewielka, cierpliwość akcjonariuszy jest na wyczerpaniu. Wyścig o zbudowanie AI trwa, ale czy doprowadzi on do nowej ery przemysłowej, czy do historycznego kaca, to bilionowe pytanie, na które sama pożyczka nie daje odpowiedzi.
Comments
0 comments