Rankiem w poniedziałek, 8 czerwca 2026 roku, Trump zadzwonił do Netanjahu z jednoznacznym ostrzeżeniem. Przekazał izraelskiemu przywódcy, że USA i Iran są bliskie przełomu w sprawie kompleksowego porozumienia nuklearnego i że kontynuowanie ataków przez Izrael zagrozi tym postępom
. Według wielu doniesień, przesłanie Trumpa było brutalnie szczere: „Możesz wkrótce zostać sam przeciwko Iranowi”
. Z innego źródła pochodzi cytat: „Bibi, lepiej bądź ostrożny, bo już niedługo będziesz zdany tylko na siebie”
.
Netanjahu wydał izraelskiej armii polecenie wstrzymania działań . Przerwanie walk po zaledwie 15 godzinach postawiło Izrael w sytuacji, której nie przewidział. „The New York Times” doniósł, że ten epizod sprawił, iż Izrael i jego przywódca stali się „pozornie bardziej zależni od pana Trumpa niż wcześniej”
. Jeśli Netanjahu zamierzał wykoleić dyplomatyczny kurs Trumpa z Iranem, to prezydenckie ultimatum na rzecz deeskalacji – i wycofanie się Izraela z dużej, planowanej operacji – było sygnałem, że cel ten nie został osiągnięty
.
Ceny ropy zareagowały gwałtownie na nagłe wstrzymanie działań zbrojnych. W trakcie gorączkowych ataków, ropa Brent podskoczyła o 5%, by szybko oddać te zyski po ogłoszeniu przez Iran i Izrael przerwy w atakach
. We wtorek, 9 czerwca, baryłka Brent była notowana około 1% niżej, na poziomie 93,34 USD, podczas gdy West Texas Intermediate osunęła się w kierunku 90 USD
. Bezpośrednie zagrożenie zmalało, ale inwestorzy pozostali ostrożni z dwóch powodów: obie strony ostrzegły, że mogą wznowić działania, a Cieśnina Ormuz – krytyczny przesmyk, przez który przepływa około 20% światowego tranzytu ropy – nie została jeszcze w pełni udrożniona
.
Ten schemat przypominał szersze zawieszenie broni ogłoszone na początku kwietnia 2026 roku, kiedy ceny ropy zaliczyły największy jednodniowy spadek od czasu wojny w Zatoce Perskiej w 1991 roku, zniżkując o 16% i spychając Brent poniżej 95 USD . Już wtedy analitycy ostrzegali, że normalizacja cen do poziomów sprzed konfliktu, czyli około 70 USD za baryłkę, zajmie miesiące, głównie ze względu na zniszczoną infrastrukturę i powolne przywracanie żeglugi
. Czerwcowy wybuch działań pokazał, że zmienność napędzana nagłówkami gazet prawdopodobnie się utrzyma, dopóki dyplomatyczne ramy pozostaną kruche
.
Interwencja Trumpa zmieniła układ kluczowych relacji w regionie. Waszyngton, skoncentrowany na wynegocjowaniu kompleksowego porozumienia nuklearnego z Teheranem, przekazał Iranowi, że Izrael wstrzyma ataki, jeśli Teheran zaprzestanie swoich uderzeń; Iran następnie ogłosił zakończenie operacji ofensywnych
. Prezydent przedstawił deeskalację jako niezbędną do utrzymania otwartego okna dyplomatycznego
.
Największe napięcie dało się odczuć w relacjach amerykańsko-izraelskich. Gotowość Trumpa do publicznego zasygnalizowania, że wstrzyma amerykańskie wsparcie – oraz jego słowa dla „Financial Times”, że to on „rozdaje karty” i że Netanjahu „nie rozdaje kart” – podkreśliły, że militarna swoboda Izraela wobec Iranu działa teraz w granicach wyznaczonych przez dyplomatyczny harmonogram Trumpa . Netanjahu publicznie przypisał Trumpowi zasługę za nakłonienie obu stron do zaprzestania walk, ale z epizodu tego wyłania się rozłam znacznie głębszy niż typowe tarcia sojusznicze
. Chociaż kruche ramy rozejmu zostały zachowane, brak jasnej ścieżki do trwałego pokoju sprawia, że długoterminowe perspektywy regionalnej dyplomacji pozostają niepewne
.
Zgoda Netanjahu na wstrzymanie ognia po ostrzeżeniu Trumpa postawiła go w politycznie niezwykle wrażliwej pozycji. „The New York Times” zauważył, że ta szybka wolta sprawiła, iż Izrael wydaje się bardziej zależny od prezydenta USA niż wcześniej . Ta percepcja prawdopodobnie podsyci wewnętrzną krytykę. Jeśli pierwotna eskalacja Netanjahu miała na celu przetestowanie lub podważenie negocjacji prowadzonych przez Trumpa, prezydent wymanewrował go, wymuszając wstrzymanie działań, zanim Izrael zdążył zrealizować swoje pełne plany
.
Publiczny przekaz Netanjahu próbował odzyskać kontrolę nad narracją. W nagraniu wideo oświadczył, że „ogień został wstrzymany” i że izraelskie uderzenia odstraszyły Iran, dodając, iż Izrael „odpowie z całą mocą”, jeśli zostanie ponownie zaatakowany
. Jednak sekwencja wydarzeń – przygotowana wielka operacja, amerykańskie ultimatum i nagłe wycofanie się – dała rywalom politycznym wyraźną linię ataku. Krytycy mogą teraz argumentować, że izraelska postawa odstraszania zależy od zgody Waszyngtonu, a nie wyłącznie od kalkulacji Jerozolimy
.
Kryzys czerwcowy nie tylko wstrzymał militarną konfrontację; obnażył fundamentalną zmianę w relacjach USA-Izrael. Skupienie Trumpa na porozumieniu nuklearnym z Teheranem umieściło strategiczne decyzje Izraela w cieniu amerykańskich priorytetów dyplomatycznych, a polityczna przyszłość Netanjahu wiąże się teraz z tym, jak dobrze porusza się on w tej nowej rzeczywistości.
Comments
0 comments