Zamiast całkowicie rezygnować z meczu, organizatorzy gorączkowo szukali alternatywy. Rozwiązanie znaleziono w Orleanie we Francji. Mecz odbędzie się zgodnie z planem 9 czerwca, ale przy pustych trybunach, bez udziału publiczności . Decyzję podjęto jako środek zapobiegawczy w obliczu rosnących międzynarodowych obaw związanych z sytuacją epidemiczną we wschodnim DR Konga
.
To, co czyni tę epidemię szczególnie niepokojącą, to jej przyczyna: wirus Bundibugyo (BDBV), rzadki gatunek Eboli, na który obecnie nie ma zatwierdzonej szczepionki ani specyficznego leczenia . W przeciwieństwie do bardziej powszechnego wirusa Ebola zairski, Bundibugyo nie ma gotowej medycznej odpowiedzi, co komplikuje działania powstrzymujące epidemię
.
Wybuch choroby potwierdzono po raz pierwszy 15 maja 2026 roku w prowincji Ituri w północno-wschodnim DR Konga . Od tego czasu rozprzestrzenił się on do prowincji Kiwu Północne i przekroczył granicę z Ugandą, notując przypadki aż w stolicy, Kampali
. Do końca maja Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) informowała o 906 podejrzanych przypadkach i 223 podejrzanych zgonach w samym DR Konga, z dodatkowymi potwierdzonymi przypadkami w Ugandzie
.
17 maja Dyrektor Generalny WHO, Tedros Adhanom Ghebreyesus, uznał, że epidemia stanowi zagrożenie zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym (PHEIC) – najwyższy alarm tej agencji . Dzień później Afrykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (Africa CDC) ogłosiły własny stan zagrożenia bezpieczeństwa zdrowia publicznego na kontynencie
.
Epidemia wywołała szybkie działania graniczne ze strony Stanów Zjednoczonych, które są współgospodarzem mundialu wraz z Kanadą i Meksykiem. 18 maja CDC wydało rozporządzenie, na mocy tytułu 42, zawieszające wjazd dla cudzoziemców, którzy w ciągu ostatnich 21 dni przebywali fizycznie na terenie DR Konga, Ugandy lub Sudanu Południowego .
Obywatele USA i stali rezydenci początkowo mogli wjeżdżać, ale podlegali wzmocnionym kontrolom i zalecano im samodzielne monitorowanie objawów przez 21 dni . 22 maja ograniczenia zaostrzono, rozszerzając je również na posiadaczy zielonych kart, którzy przebywali w tych krajach
.
Dla reprezentacji DR Konga — złożonej z piłkarzy, którzy musieliby przyjechać na zgrupowanie z różnych baz klubowych — zasady te stanowiły bezpośrednią przeszkodę. Rozwiązaniem było specjalne zwolnienie wjazdowe do USA. Zespół otrzymał pozwolenie na wjazd na mundial po udowodnieniu, że przebywał poza krajami dotkniętymi epidemią przez co najmniej 21 bezobjawowych dni — wymóg ten spełniono, zakładając bazę w Liège w Belgii .
Na długo przed odwołaniem meczu w Hiszpanii, epidemia zmusiła drużynę do porzucenia planów tradycyjnego pożegnania z kibicami. W połowie maja DR Konga odwołało trzydniowe zgrupowanie w Kinszasie i planowaną imprezę pożegnalną . Ryzyko związane z organizacją dużych zgromadzeń w kraju, w połączeniu z nadchodzącymi wymogami wjazdowymi USA, zmusiło całą przedturniejową operację do przeniesienia za granicę.
Drużyna przeniosła się do Belgii, gdzie 3 czerwca w Liège rozegrała sparing z Danią . Mecz ten odbył się zgodnie z planem, ale spotkanie z Chile wymagało bardziej skomplikowanej akcji ratunkowej po interwencji hiszpańskiego burmistrza.
Pośród całego logistycznego chaosu łatwo stracić z oczu stawkę, o jaką grają Lamparty. DR Konga występuje na mundialu po raz pierwszy od 1974 roku, kiedy kraj rywalizował jako Zair . Ich jedyny dotychczasowy turniej zakończył się trzema porażkami i bilansem bramkowym 0:14, ale sam awans do rozszerzonej, 48-zespołowej edycji na 2026 rok jest kamieniem milowym.
W grupie K zadebiutują 17 czerwca meczem z Portugalią Cristiano Ronaldo na NRG Stadium w Houston (godz. 19:00 czasu polskiego) . Sześć dni później zmierzą się z Kolumbią w Guadalajarze, a fazę grupową zakończą 28 czerwca spotkaniem z Uzbekistanem w Atlancie
. Zespół, prowadzony przez trenera Sébastiena Desabre, przypieczętował awans dramatycznym zwycięstwem 1:0 nad Jamajką w barażu 31 marca — był to ostatni bilet do 48-zespołowego turnieju
.
Teraz, gdy ich mecze towarzyskie zostały przeniesione, a obóz przygotowawczy odbywa się w belgijskiej bazie, drużyna musi przekuć te perturbacje w sportową koncentrację. Mecz w Orleanie przy pustych trybunach będzie ich ostatecznym testem przed wkroczeniem na największą sportową scenę po raz pierwszy od ponad pół wieku.
Comments
0 comments