Pictet Asset Management (całkowita pauza): Luca Paolini, główny strateg w Pictet AM, idzie jeszcze dalej. Jego zdaniem decydenci mogliby w pełni uzasadnić pozostawienie stóp na niezmienionym poziomie już teraz. „Rynek spodziewa się trzech; prawdopodobnie zrobią jedną, żeby pokazać, że patrzą na dane o inflacji. Europejska gospodarka nie przyspiesza” – komentuje bez ogródek .
Kluczowym filarem kontrariańskiej tezy jest natura obecnego szoku inflacyjnego. Inflacja w strefie euro, która w kwietniu podskoczyła do 3% (po raz pierwszy od 2023 r.), a jej główny winowajca – inflacja cen energii – wystrzeliła do 10,9% rok do roku, jest przede wszystkim wynikiem wstrząsu po stronie podaży .
Mówiąc prościej: ceny rosną nie dlatego, że Europejczycy nagle zaczęli masowo wydawać pieniądze (popyt szarpany), ale dlatego, że wojna w Iranie wywindowała notowania ropy do czteroletnich maksimów i wywołała wąskie gardła w przemyśle . Podnoszenie stóp procentowych, które schładza popyt, jest w takiej sytuacji jak gaszenie pożaru benzyną – nie leczy źródła problemu, a może zdusić i tak już wątły wzrost gospodarczy, prognozowany przez sam EBC na zaledwie 0,9% w 2026 roku
.
Analitycy przypominają też o lekcjach z przeszłości. EBC podnosił stopy w 2008 i 2011 roku, reagując na przejściowe presje inflacyjne, by wkrótce stanąć w obliczu globalnego kryzysu finansowego i kryzysu zadłużenia w strefie euro. Te „przedwczesne zacieśnienia” stały się dziś synonimem błędów w polityce monetarnej i są przytaczane jako kluczowe ostrzeżenie .
Nie da się analizować decyzji EBC bez uwzględnienia napięć na Bliskim Wschodzie. Zdaniem kontrarian, obecny szok energetyczny ma charakter przejściowy. Gdy tylko sytuacja geopolityczna ulegnie normalizacji, presja inflacyjna ze strony podaży powinna samoistnie osłabnąć . JPMorgan AM już wcześniej w swoich analizach sugerował, że rynki akcji przeceniają ryzyko podwyżek, co może stworzyć okazje do odbicia w sektorach defensywnych, takich jak dobra konsumpcyjne pierwszej potrzeby czy użyteczności publicznej
. Zespół Mislav’a Matejki z JPMorgan podkreślał, że obecne środowisko makroekonomiczne znacząco różni się od tego po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku
.
Rynki obligacji zdają się być przekonane o swoim. Na kilka dni przed posiedzeniem wyceniały blisko 90% szans na ruch o 25 punktów bazowych w górę . Jeśli jednak rację będą mieli zarządzający z JPMorgan AM i Pictet, europejskie obligacje mogą wystrzelić w górę (rentowności spadną), gdy rynek w panice zacznie odwracać swoje jastrzębie pozycje
.
Kontrarianie stawiają na prostą, ale odważną tezę – EBC nie jest w stanie prowadzić regularnego cyklu w gospodarce, która ledwo zipie. Czerwcowa podwyżka, jeśli do niej dojdzie, będzie nie tyle pierwszym, co ostatnim akordem w tej krótkiej symfonii zacieśniania.
Comments
0 comments