W przeciwieństwie do kryzysu wywołanego inwazją Rosji na Ukrainę w 2022 roku, fizyczne dostawy gazu do UE nie są tym razem bezpośrednio zagrożone (Iran nie jest głównym dostawcą gazu). Jednak szok cenowy jest dotkliwy i długotrwały . Eksperci przewidywali, że w zależności od długości konfliktu, cena baryłki ropy Brent może oscylować między 120 a 164 dolarów
.
Brytyjscy kierowcy przecierają oczy ze zdumienia, widząc wyświetlacze na stacjach. Ceny poszybowały do poziomów niewidzianych od miesięcy.
Fundacja RAC wyliczyła, że tylko w pierwszym miesiącu wojny brytyjscy kierowcy wydali przy dystrybutorach dodatkowe 307 milionów funtów . Analitycy podkreślają, że właściciele aut spalinowych odczuwają ten kryzys pięciokrotnie dotkliwiej niż użytkownicy samochodów elektrycznych (EV)
.
Gdy ceny paliw kopalnych szybują, ekonomiczna przewaga samochodów elektrycznych staje się bezdyskusyjna, co błyskawicznie widać w zachowaniach konsumentów.
Reakcja Starego Kontynentu jest dwutorowa: doraźna pomoc dla obywateli i firm oraz strategiczne przyspieszenie odchodzenia od paliw kopalnych.
Początkowo państwa członkowskie działały na własną rękę. Hiszpania przyjęła plan antykryzysowy o wartości 5 miliardów euro, obniżając m.in. podatek VAT na wszystkie nośniki energii (z 21% do 10%), co obniżyło cenę paliw o około 30 eurocentów na litrze . Z kolei Polska, głosem wiceministra energii Wojciecha Wrochny, apelowała o „elastyczność” i podkreślała, że to stolice powinny nadawać ton działaniom, a nie wyłącznie Bruksela
.
22 kwietnia 2026 roku Komisja Europejska przedstawiła kompleksową strategię „AccelerateEU”, zawierającą 44 konkretne działania . Wśród nich znalazły się m.in.:
Kluczowym przesłaniem Brukseli jest to, że skutki kryzysu będą odczuwalne „latami”, a jedyną długofalową receptą na suwerenność energetyczną jest odejście od uzależnienia od importowanych paliw kopalnych .
Czy ten kryzys faktycznie wywróci nasze przyzwyczajenia komunikacyjne do góry nogami? Pierwsze miesiące wskazują, że dla wielu Europejczyków rachunek ekonomiczny stał się silniejszym argumentem za elektromobilnością niż lata proklimatycznej polityki.
Comments
0 comments