Rozmowy są na bardzo wczesnym etapie i mają charakter koncepcyjny. Nie są to jeszcze formalne negocjacje, a raczej testowanie gruntu pod zupełnie nowy model współpracy państwa z prywatnymi firmami technologicznymi.
Głównym orędownikiem tej idei jest Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI. Według źródeł NOTUS, Altman po raz pierwszy przedstawił ten pomysł bezpośrednio prezydentowi Trumpowi na początku jego drugiej kadencji . Od tego czasu regularnie porusza ten temat w rozmowach z wysokimi urzędnikami administracji. Szerszy kontekst wskazuje, że Altman lobbyuje w Waszyngtonie na rzecz tego rozwiązania od ponad roku, przedstawiając je jako sposób na to, by społeczeństwo mogło partycypować w zyskach z przełomowej technologii
.
Co istotne, pomysł Altmana jest powiązany z planami OpenAI dotyczącymi pierwszej oferty publicznej (IPO). Firma od dłuższego czasu przygotowuje się do wejścia na giełdę, a propozycja oddania części udziałów rządowi przed tym wydarzeniem może być strategicznym ruchem, który zapewniłby państwu miejsce przy stole jeszcze przed debiutem .
Nie wszystkie firmy są jednak entuzjastycznie nastawione do tego pomysłu. Raport NOTUS wyraźnie wskazuje, że Anthropic, główny rywal OpenAI, zajął zupełnie odmienne stanowisko. Firma przekazała urzędnikom, że nie jest zainteresowana przekazywaniem swoich udziałów rządowi .
Stanowisko Anthropic wynika z obaw o misję firmy. Jej celem jest odpowiedzialny rozwój sztucznej inteligencji, a włączenie rządu do grona właścicieli mogłoby, zdaniem kierownictwa, zagrozić tej niezależności i wprowadzić niepożądane wpływy polityczne . Ta rozbieżność pokazuje, jak bardzo branża AI jest podzielona w kwestii głębszej integracji z państwem.
Pomysł przejmowania udziałów w firmach AI nie pojawił się w próżni. To element szerszej zmiany w amerykańskiej polityce przemysłowej, w której rząd nie tylko finansuje badania, ale staje się bezpośrednim udziałowcem strategicznych firm. Precedensem jest niedawna decyzja o zainwestowaniu 2 miliardów dolarów w dziewięć firm z branży komputerów kwantowych .
21 maja 2026 roku Departament Handlu ogłosił podpisanie listów intencyjnych z dziewięcioma spółkami, na mocy których rząd USA obejmie mniejszościowe, niekontrolujące pakiety akcji w zamian za dofinansowanie z ustawy CHIPS and Science Act . Największym beneficjentem został IBM, który ma otrzymać około 1 miliarda dolarów na budowę dedykowanej fabryki układów kwantowych. GlobalFoundries dostanie około 375 milionów dolarów, a pozostałe firmy, takie jak D-Wave, IonQ czy Rigetti, po około 100 milionów dolarów
.
Ten model inwestycji w branżę kwantową jest teraz wyraźnym punktem odniesienia dla rozmów z firmami AI. Różnica polega jednak na tym, że w przypadku sektora AI mowa jest o dobrowolnym przekazaniu akcji, a nie o udziale w pakiecie finansowym.
Zaledwie dwa dni przed publikacją raportu NOTUS, 2 czerwca 2026 roku, prezydent Trump podpisał nowe rozporządzenie wykonawcze „Promoting Advanced Artificial Intelligence Innovation and Security” . Dokument ten nakazuje agencjom federalnym stworzenie ram dla bezpiecznego wdrażania zaawansowanych modeli AI. Kluczowym elementem jest dobrowolny proces przeglądu, w ramach którego twórcy mogliby udostępniać rządowi swoje modele na okres do 30 dni przed ich publicznym udostępnieniem
.
To rozporządzenie jest kolejnym sygnałem, że administracja Trumpa szuka nowych form współpracy z Doliną Krzemową. Zamiast nakazów i zakazów, Waszyngton coraz częściej sięga po model „kija i marchewki” – współpracy opartej na zachętach i partnerstwie właścicielskim. Dyskusje o udziałach w OpenAI i Anthropic są logicznym rozwinięciem tej filozofii, choć sprzeciw Anthropic pokazuje, że droga do konsensusu będzie wyboista.
Comments
0 comments