Z dotychczasowych danych wynika jasno, że wydobycie złota jest największym pojedynczym motorem wylesiania związanego z górnictwem na świecie. Na drugim miejscu znajduje się węgiel. Jednak w ostatnich latach na niechlubne podium zaczynają wdzierać się surowce, które mają ratować klimat: miedź i kobalt, a także lit .
Szczególnie niepokojąca sytuacja ma miejsce w Demokratycznej Republice Konga, gdzie kopalnie miedzi i kobaltu – kluczowych dla produkcji baterii do samochodów elektrycznych i magazynów energii – wywierają coraz większą presję na lasy Kotliny Konga, czyli drugi co do wielkości tropikalny las deszczowy na Ziemi .
To tutaj pojawia się fundamentalne napięcie, o którym coraz głośniej mówią naukowcy i ekolodzy. Świat potrzebuje ogromnych ilości miedzi, kobaltu i litu, aby odejść od paliw kopalnych – do produkcji paneli słonecznych, turbin wiatrowych, aut elektrycznych i baterii. Szacuje się, że zapotrzebowanie na te minerały wzrośnie nawet 40-krotnie do 2040 roku .
Problem w tym, że ich wydobycie – jak pokazuje cytowane badanie – napędza wylesianie w jednych z najcenniejszych przyrodniczo ekosystemach świata. Powstaje więc paradoks zrównoważonego rozwoju: technologie mające redukować globalną emisję dwutlenku węgla same przyczyniają się do uwalniania go do atmosfery (poprzez wycinkę i degradację lasów) w krajach, gdzie te surowce są pozyskiwane .
Jak zauważa raport Światowego Forum Ekonomicznego, jest to klasyczny „paradoks zrównoważonego rozwoju” – pilna potrzeba czystej energii koliduje z ochroną środowiska i praw lokalnych społeczności, które są wypychane ze swoich ziem .
Eksperci są zgodni: potrzebne są pilne działania na poziomie regulacyjnym. Obecne ramy prawne często nie nadążają za skalą problemu. Wprawdzie niektóre kraje (np. Chiny) rewidują swoje przepisy, by wymagać rekultywacji ekologicznej po zakończeniu wydobycia, ale regulacje te rzadko obejmują ochronę ekosystemów poza granicami kraju macierzystego firmy .
Kluczowe będzie wypracowanie mechanizmów, które pozwolą pogodzić globalne zapotrzebowanie na surowce krytyczne z lokalną ochroną lasów i prawami społeczności. Bez tego zielona rewolucja, w swoich łańcuchach dostaw, może nieść za sobą cień brunatnej degradacji afrykańskich lasów tropikalnych.
Comments
0 comments