Czego nie podano: W publicznie dostępnych streszczeniach zarówno Penn Medicine, jak i ACR nie opublikowano szczegółowych wskaźników zachorowalności na 1000 osobolat ani dokładnego ilorazu szans (odds ratio) z 95-procentowym przedziałem ufności. Główną podawaną miarą była względna redukcja ryzyka, co pozostawia lukę w danych potrzebnych do pełnej, niezależnej interpretacji .
Autorzy zaznaczyli również, że w analizie nie uwzględniono podziału według podtypu receptorów hormonalnych (receptor estrogenowy, progesteronowy ani HER2) – jest to kluczowa zmienna dla zrozumienia ryzyka raka piersi i odpowiedzi na leczenie .
Osobna analiza retrospektywna, przeprowadzona w Cleveland Clinic i zaprezentowana na tym samym zjeździe ASCO jako abstrakt 3143, skupiła się nie na samym zachorowaniu, ale na postępie choroby. Naukowcy przeanalizowali dane 12 112 pacjentów z nowotworami związanymi z otyłością .
W przypadku czterech typów raka – płuc, piersi, jelita grubego i wątroby – pacjenci przyjmujący leki GLP-1 mieli 38% do 50% mniejsze prawdopodobieństwo przejścia choroby do IV stadium (z przerzutami) w porównaniu z pacjentami przyjmującymi inhibitory DPP-4 (tzw. gliptyny), czyli inną klasę leków przeciwcukrzycowych .
W przypadku raka piersi przerzuty wystąpiły u około 10% pacjentów przyjmujących GLP-1 w porównaniu do 20% w grupie porównawczej, a redukcja ryzyka progresji raka piersi wyniosła około 43% (współczynnik ryzyka HR 0,57; 95% CI 0,46–0,71) .
Dr Mark David Orland z Taussig Cancer Institute w Cleveland Clinic podsumował wyniki z należytą ostrożnością: „Nasze badanie wykazało, że stosowanie leków GLP-1 w porównaniu z inhibitorami DPP-4 i innymi lekami przeciwcukrzycowymi wiązało się ze znaczącą redukcją progresji nowotworu w przypadku czterech typów guzów litych” .
Badanie dodało także biologicznego wytłumaczenia: wysoka ekspresja receptora GLP-1 w guzach była związana z o 33% niższym ryzykiem zgonu w przypadku siedmiu typów nowotworów, co sugeruje, że samo oddziaływanie na szlak GLP-1 może mieć bezpośredni wpływ na zachowanie guza – wykraczający poza sam efekt utraty masy ciała .
Osobne duże badanie kohortowe opublikowane w czasopiśmie JAMA Network Open przez zespół Tatum i in. wzmacnia sygnał dotyczący śmiertelności. Analiza danych (z dopasowaniem za pomocą propensity score) od 841 831 pacjentek z rakiem piersi wykazała, że u pacjentek z otyłością stosowanie agonistów GLP-1 wiązało się z 64% niższym ryzykiem zgonu z dowolnej przyczyny (HR 0,35; 95% CI 0,21–0,58; P < 0,001) oraz 56% niższym ryzykiem nawrotu lub zgonu (HR 0,44; 95% CI 0,30–0,64; P < 0,001) w ciągu 10-letniego okresu obserwacji .
Dodatkowe badania zaprezentowane podczas San Antonio Breast Cancer Symposium (SABCS) wskazywały w tym samym kierunku. Serwis BreastCancer.org poinformował, że jedno z badań SABCS wykazało 46% niższe ryzyko zgonu z dowolnej przyczyny wśród kobiet przyjmujących GLP-1 w okresie około 5,5 roku obserwacji, a inne – 74% niższe ryzyko progresji do postaci inwazyjnej lub przerzutowej . Osobna analiza z SABCS pokazała, że stosowanie GLP-1 wiązało się z niższym wskaźnikiem dodatniego ctDNA (kwas dezoksyrybonukleinowy guza krążącego we krwi) – 25,8% wobec 31,6% – co może sugerować zmniejszoną aktywność krążących komórek nowotworowych .
Mimo spójności sygnałów płynących z wielu badań, każda z grup badawczych i niezależni komentatorzy podkreślają istotne ograniczenia.
Charakter obserwacyjny. Wszystkie badania mają charakter retrospektywny i nie pozwalają na ustalenie związków przyczynowo-skutkowych. Badacze z Penn Medicine opisali wyniki jako „zależność”, a nie dowód na to, że leki GLP-1 zapobiegają rakowi piersi . Nie można wykluczyć wpływu czynników zakłócających – na przykład zdrowszego stylu życia wśród osób, które sięgają po leki GLP-1 i je tolerują.
Brak wskazania do profilaktyki raka. Leki GLP-1 nie są zatwierdzone przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) do zapobiegania nowotworom. Eksperci wyraźnie odradzają rozpoczynanie ich wyłącznie w celu obniżenia ryzyka raka, szczególnie u osób z prawidłową masą ciała .
Niejednoznaczne wyniki innych badań. Nie wszystkie prace są ze sobą spójne. Niektóre metaanalizy nie wykazały istotnego zmniejszenia ryzyka raka piersi po menopauzie podczas stosowania GLP-1, a przegląd systematyczny podał, że agoniści GLP-1 prawdopodobnie mają niewielki lub żaden wpływ na ryzyko raka piersi (OR 0,95; 95% CI 0,60–1,49) . Badanie kohortowe z 2025 roku, przeprowadzone wśród dorosłych z nadwagą lub otyłością, wykazało nieistotny statystycznie współczynnik HR wynoszący 0,86 dla raka piersi (95% CI 0,71–1,03) . Wyniki różnią się w zależności od badanej populacji, leku porównawczego, czasu obserwacji i metodologii.
Potrzeba randomizowanych badań. Naukowcy ze wszystkich trzech głównych prezentacji wezwali do przeprowadzenia randomizowanych badań klinicznych z grupą kontrolną, aby potwierdzić, czy agoniści GLP-1 bezpośrednio zmniejszają ryzyko zachorowania na raka piersi, ryzyko progresji z przerzutami i śmiertelność . Za kluczowe kolejne kroki uznano również badania mechanistyczne nad ekspresją receptora GLP-1, szlakami przeciwzapalnymi i wpływem na układ odpornościowy .
Wyniki ASCO 2026 dodają znaczącej wagi do hipotezy, że leki GLP-1 mogą odgrywać rolę w modyfikowaniu ryzyka i przebiegu raka, ale nie są jeszcze zielonym światłem dla zmiany praktyki klinicznej. Jak ujął to dr Orland podczas konferencji ASCO: „To jest zależność, a nie przyczyna. Nie dotyczy wszystkich pacjentów i wszystkich nowotworów. Ale wyniki są prowokujące i dostarczają wstępnych dowodów, że warto kontynuować badania” .
Na razie pacjentki i lekarze powinni traktować te wyniki jako zachęcające, ale wstępne. Potencjał leków GLP-1 do wpływania na wyniki leczenia raka piersi jest na tyle realny, że uzasadnia przeprowadzenie dużych, prospektywnych badań, ale jeszcze nie na tyle silny, by zmienić obecne standardy postępowania.
Czego nie podano: W publicznie dostępnych streszczeniach zarówno Penn Medicine, jak i ACR nie opublikowano szczegółowych wskaźników zachorowalności na 1000 osobolat ani dokładnego ilorazu szans (odds ratio) z 95-procentowym przedziałem ufności. Główną podawaną miarą była względna redukcja ryzyka, co pozostawia lukę w danych potrzebnych do pełnej, niezależnej interpretacji .
Autorzy zaznaczyli również, że w analizie nie uwzględniono podziału według podtypu receptorów hormonalnych (receptor estrogenowy, progesteronowy ani HER2) – jest to kluczowa zmienna dla zrozumienia ryzyka raka piersi i odpowiedzi na leczenie .
Osobna analiza retrospektywna, przeprowadzona w Cleveland Clinic i zaprezentowana na tym samym zjeździe ASCO jako abstrakt 3143, skupiła się nie na samym zachorowaniu, ale na postępie choroby. Naukowcy przeanalizowali dane 12 112 pacjentów z nowotworami związanymi z otyłością .
W przypadku czterech typów raka – płuc, piersi, jelita grubego i wątroby – pacjenci przyjmujący leki GLP-1 mieli 38% do 50% mniejsze prawdopodobieństwo przejścia choroby do IV stadium (z przerzutami) w porównaniu z pacjentami przyjmującymi inhibitory DPP-4 (tzw. gliptyny), czyli inną klasę leków przeciwcukrzycowych .
W przypadku raka piersi przerzuty wystąpiły u około 10% pacjentów przyjmujących GLP-1 w porównaniu do 20% w grupie porównawczej, a redukcja ryzyka progresji raka piersi wyniosła około 43% (współczynnik ryzyka HR 0,57; 95% CI 0,46–0,71) .
Dr Mark David Orland z Taussig Cancer Institute w Cleveland Clinic podsumował wyniki z należytą ostrożnością: „Nasze badanie wykazało, że stosowanie leków GLP-1 w porównaniu z inhibitorami DPP-4 i innymi lekami przeciwcukrzycowymi wiązało się ze znaczącą redukcją progresji nowotworu w przypadku czterech typów guzów litych” .
Badanie dodało także biologicznego wytłumaczenia: wysoka ekspresja receptora GLP-1 w guzach była związana z o 33% niższym ryzykiem zgonu w przypadku siedmiu typów nowotworów, co sugeruje, że samo oddziaływanie na szlak GLP-1 może mieć bezpośredni wpływ na zachowanie guza – wykraczający poza sam efekt utraty masy ciała .
Osobne duże badanie kohortowe opublikowane w czasopiśmie JAMA Network Open przez zespół Tatum i in. wzmacnia sygnał dotyczący śmiertelności. Analiza danych (z dopasowaniem za pomocą propensity score) od 841 831 pacjentek z rakiem piersi wykazała, że u pacjentek z otyłością stosowanie agonistów GLP-1 wiązało się z 64% niższym ryzykiem zgonu z dowolnej przyczyny (HR 0,35; 95% CI 0,21–0,58; P < 0,001) oraz 56% niższym ryzykiem nawrotu lub zgonu (HR 0,44; 95% CI 0,30–0,64; P < 0,001) w ciągu 10-letniego okresu obserwacji .
Dodatkowe badania zaprezentowane podczas San Antonio Breast Cancer Symposium (SABCS) wskazywały w tym samym kierunku. Serwis BreastCancer.org poinformował, że jedno z badań SABCS wykazało 46% niższe ryzyko zgonu z dowolnej przyczyny wśród kobiet przyjmujących GLP-1 w okresie około 5,5 roku obserwacji, a inne – 74% niższe ryzyko progresji do postaci inwazyjnej lub przerzutowej . Osobna analiza z SABCS pokazała, że stosowanie GLP-1 wiązało się z niższym wskaźnikiem dodatniego ctDNA (kwas dezoksyrybonukleinowy guza krążącego we krwi) – 25,8% wobec 31,6% – co może sugerować zmniejszoną aktywność krążących komórek nowotworowych .
Mimo spójności sygnałów płynących z wielu badań, każda z grup badawczych i niezależni komentatorzy podkreślają istotne ograniczenia.
Charakter obserwacyjny. Wszystkie badania mają charakter retrospektywny i nie pozwalają na ustalenie związków przyczynowo-skutkowych. Badacze z Penn Medicine opisali wyniki jako „zależność”, a nie dowód na to, że leki GLP-1 zapobiegają rakowi piersi . Nie można wykluczyć wpływu czynników zakłócających – na przykład zdrowszego stylu życia wśród osób, które sięgają po leki GLP-1 i je tolerują.
Brak wskazania do profilaktyki raka. Leki GLP-1 nie są zatwierdzone przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) do zapobiegania nowotworom. Eksperci wyraźnie odradzają rozpoczynanie ich wyłącznie w celu obniżenia ryzyka raka, szczególnie u osób z prawidłową masą ciała .
Niejednoznaczne wyniki innych badań. Nie wszystkie prace są ze sobą spójne. Niektóre metaanalizy nie wykazały istotnego zmniejszenia ryzyka raka piersi po menopauzie podczas stosowania GLP-1, a przegląd systematyczny podał, że agoniści GLP-1 prawdopodobnie mają niewielki lub żaden wpływ na ryzyko raka piersi (OR 0,95; 95% CI 0,60–1,49) . Badanie kohortowe z 2025 roku, przeprowadzone wśród dorosłych z nadwagą lub otyłością, wykazało nieistotny statystycznie współczynnik HR wynoszący 0,86 dla raka piersi (95% CI 0,71–1,03) . Wyniki różnią się w zależności od badanej populacji, leku porównawczego, czasu obserwacji i metodologii.
Potrzeba randomizowanych badań. Naukowcy ze wszystkich trzech głównych prezentacji wezwali do przeprowadzenia randomizowanych badań klinicznych z grupą kontrolną, aby potwierdzić, czy agoniści GLP-1 bezpośrednio zmniejszają ryzyko zachorowania na raka piersi, ryzyko progresji z przerzutami i śmiertelność . Za kluczowe kolejne kroki uznano również badania mechanistyczne nad ekspresją receptora GLP-1, szlakami przeciwzapalnymi i wpływem na układ odpornościowy .
Wyniki ASCO 2026 dodają znaczącej wagi do hipotezy, że leki GLP-1 mogą odgrywać rolę w modyfikowaniu ryzyka i przebiegu raka, ale nie są jeszcze zielonym światłem dla zmiany praktyki klinicznej. Jak ujął to dr Orland podczas konferencji ASCO: „To jest zależność, a nie przyczyna. Nie dotyczy wszystkich pacjentów i wszystkich nowotworów. Ale wyniki są prowokujące i dostarczają wstępnych dowodów, że warto kontynuować badania” .
Na razie pacjentki i lekarze powinni traktować te wyniki jako zachęcające, ale wstępne. Potencjał leków GLP-1 do wpływania na wyniki leczenia raka piersi jest na tyle realny, że uzasadnia przeprowadzenie dużych, prospektywnych badań, ale jeszcze nie na tyle silny, by zmienić obecne standardy postępowania.