Inni analitycy wskazują również na serię wyższych dołków i poprawiający się impet od dna jako dowód na to, że może tworzyć się szersze odwrócenie trendu.
Jeśli ta interpretacja jest prawidłowa, dołek z lutego mógł oznaczać cykliczne dno, a rynek przechodzi teraz w fazę akumulacji lub wczesnej hossy.
Nie wszyscy zgadzają się, że rajd sygnalizuje potwierdzoną hossę.
Firma analityczna CryptoQuant zwróciła uwagę na kilka ostrzegawczych sygnałów:
CEO CryptoQuant, Ki Young Ju, wcześniej ostrzegał, że kilka wskaźników on-chain wskazuje na malejącą płynność i słabszy popyt, co sugeruje, że rynek może wciąż znajdować się w fazie bessy.
Ponieważ sygnały są mieszane, wielu analityków koncentruje się na konkretnych poziomach cenowych, które mogą potwierdzić, czy odbicie przerodzi się w prawdziwą hossę.
Wyróżniają się dwie strefy:
1. 200-dniowa średnia krocząca
Powtarzające się odrzucenia w pobliżu tego poziomu sugerują, że długoterminowy trend nie odwrócił się jeszcze w pełni na byczy.
2. Pasmo oporu 88 000 – 90 000 dolarów
Wielu analityków identyfikuje ten region jako główną barierę techniczną. Trwałe wybicie może wskazywać na odnowiony byczy impet.
Niektóre badania on-chain idą dalej, sugerując, że Bitcoin musi odzyskać i zamknąć się powyżej około 88 880 dolarów, zanim będzie można potwierdzić dno rynku.
Różnica zdań wynika głównie z odmiennych typów wskaźników:
Obie perspektywy pokazują realne sygnały, dlatego obecna faza bardziej przypomina strefę przejściową niż wyraźne środowisko byka lub bessy.
90-dniowy rajd Bitcoina z dołka w okolicach 60 000 dolarów to zachęcający sygnał i historycznie nietypowe zjawisko podczas bessy. Jednak szersza struktura rynku pozostaje niepewna.
Dopóki Bitcoin nie odzyska 200-dniowej średniej kroczącej i zdecydowanie nie przebije strefy oporu 88 000 – 90 000 dolarów, wielu analityków uważa, że jest zbyt wcześnie, by ogłaszać początek nowego rynku byka.
Na razie odbicie wygląda obiecująco, ale jeszcze nie definitywnie.