Powód nie leży przede wszystkim w mocy obliczeniowej samych procesorów graficznych. Problemem są kości pamięci DRAM i GDDR, które trafiają na kartę obok GPU. Centra danych rozwijające sztuczną inteligencję rezerwują coraz większą część mocy produkcyjnych dla pamięci HBM oraz wysokiej gęstości LPDRAM. Dla rynku konsumenckiego zostaje mniej pamięci, a jej cena rośnie.
Nvidia podniosła w lipcu ceny „kitów” GPU sprzedawanych producentom kart, takim jak ASUS, MSI czy Gigabyte, o około 20–30 proc. Wcześniej ceny rosły o 10–15 proc. w styczniu, a następnie ponownie w maju . Lipcowa korekta ma obejmować całą linię GeForce RTX, nie tylko flagowe modele .
Bezpośrednim impulsem miała być decyzja Samsunga o podniesieniu cen DRAM o około 20 proc. w bieżącym kwartale . Partnerzy Nvidii mogą przez pewien czas amortyzować wzrost kosztów, ale gdy wyczerpią się tańsze zapasy, podwyżki trafiają na półki sklepowe.
W przypadku kart z wyższej półki pamięć odpowiada już za ponad 80 proc. kosztu materiałowego całej konstrukcji. Dlatego nawet podwyżka jednego komponentu może wyraźnie zmienić cenę gotowej karty .
Najbardziej namacalnym przykładem kryzysu są moduły GDDR7 przeznaczone do kart z większą ilością VRAM:
Oznacza to trzykrotną różnicę cenową. Właśnie dlatego opóźnienia mają dotyczyć kart RTX 50 Super, które miały wykorzystywać pojemniejsze moduły do zwiększenia pamięci VRAM. Przykładowo RTX 5070 Ti Super miałby przejść z 16 do 24 GB pamięci. Osiem modułów po 60–70 dolarów oznaczałoby dodatkowe 480–560 dolarów kosztu samych kości pamięci .
RTX 5070 Ti dobrze pokazuje, jak szybko wzrost kosztów pamięci przekłada się na ceny detaliczne. Karta z 16 GB GDDR7 zadebiutowała z sugerowaną ceną 749 dolarów, ale w sklepach jest dziś znacznie droższa .
| Wskaźnik | Cena |
|---|---|
| Sugerowana cena premierowa | 749 dolarów |
| Rzeczywisty przedział cenowy w lipcu 2026 roku | 900–1300 dolarów |
| Typowa cena rynkowa | około 1050 dolarów |
| Ostatnie ceny w Chinach, zależnie od producenta karty | około 1151–1402 dolarów |
TrendForce odnotował wzrosty cen o 15–20 proc. przede wszystkim wśród kart RTX 50 z co najmniej 16 GB VRAM. Niektóre modele podrożały jeszcze bardziej . Flagowy RTX 5090 miał osiągać w sprzedaży detalicznej 4300–5000 dolarów, czyli około 50 proc. powyżej ceny premierowej .
Podane wartości są cenami obserwowanymi na wybranych rynkach i nie stanowią polskich cen katalogowych. Pokazują jednak skalę presji, która może przenosić się także na europejskich dystrybutorów.
Problem nie kończy się na sprzęcie dla graczy. Według raportów Nvidia zmienia konfigurację pamięci w swojej kolejnej platformie do superkomputerów AI — Vera Rubin NVL72.
SOCAMM, czyli moduł pamięci LPDDR5X w obudowie przystosowanej do montażu przy procesorze i łatwiejszego serwisowania, obsługuje część procesorową platformy Vera Rubin. Nie należy go mylić z pamięcią HBM4 po stronie układów graficznych.
Morgan Stanley, TrendForce i SemiAnalysis wskazują, że ograniczenie pamięci na pojedynczą szafę nie jest sygnałem słabnącego popytu na infrastrukturę AI . To raczej kompromis wymuszony niedoborem DRAM i niewystarczającą alokacją pamięci LPDRAM dla Nvidii w planach dostawców na 2027 rok .
Zmiana konfiguracji miałaby obniżyć szacowany koszt jednej szafy z około 7,6 do 6,8 mln dolarów, czyli o około 800 tys. dolarów . Jednocześnie popyt na HBM4 wykorzystywane przez część GPU platformy Rubin pozostaje wysoki i nie ma być objęty tym ograniczeniem .
Ważne zastrzeżenie: chodzi o zmniejszenie pojemności przypadającej na jedną szafę, a niekoniecznie o ograniczenie całkowitego wolumenu pamięci zamawianej przez Nvidię. Firma może zwiększyć liczbę zamawianych systemów lub modułów o mniejszej pojemności. Sam problem z dostępnością pamięci LPDRAM o wysokiej gęstości pozostaje jednak realny .
Producenci pamięci przesuwają moce produkcyjne w stronę HBM i innych komponentów przeznaczonych do akceleratorów AI. Pojedynczy stos HBM3E wymaga około trzykrotnie większej powierzchni wafla niż standardowy układ DDR5. Przy rosnącym popycie ze strony serwerów AI ogranicza to dostępność pamięci dla komputerów osobistych, kart graficznych i urządzeń mobilnych .
To dlatego kryzys dotyczy jednocześnie kilku segmentów. Droższy DRAM zwiększa koszty kart graficznych, laptopów gamingowych, gotowych komputerów, płyt głównych i konsol. Z kolei wzrost cen NAND przekłada się na droższe dyski SSD oraz pamięć masową .
Najbliższe kwartały nie wyglądają optymistycznie. Prognozy Jefferies Equity Research zakładają dalszy wzrost cen pamięci o 40–50 proc. w trzecim kwartale 2026 roku i o kolejne 30–40 proc. w czwartym kwartale. W całym 2027 roku ceny miałyby wzrosnąć o 40–45 proc. rok do roku .
| Okres | Prognozowany wzrost cen DRAM i pamięci |
|---|---|
| III kwartał 2026 roku | 40–50 proc. |
| IV kwartał 2026 roku | 30–40 proc. |
| Cały 2027 rok | 40–45 proc. rok do roku |
| Pamięć LPDDR5X w II kwartale 2026 roku | 89 proc. w jednym kwartale |
| Referencyjny układ DDR4 8 Gb w maju 2026 roku | 20 dolarów za sztukę |
Analitycy nie oczekują znaczącej ulgi dla konsumentów przed 2028 rokiem . Nowe moce produkcyjne Microna nie mają dostarczać istotnych ilości pamięci wcześniej niż w połowie 2027 roku . Niektóre prognozy Kearney przesuwają pełne odbudowanie równowagi rynkowej nawet na okolice 2030 roku .
Nvidia nie podnosi cen wyłącznie dlatego, że chce zwiększyć marżę na popularnych kartach. Według dostępnych raportów firma i jej partnerzy są pod presją kosztów pamięci, które stały się kluczową częścią ceny całego GPU. Źródłem problemu jest strukturalne przesunięcie mocy produkcyjnych w stronę infrastruktury AI, a nie krótkotrwały brak dostaw jednego modelu.
Dla graczy oznacza to droższe karty, mniej atrakcyjne ceny premierowe i opóźnienia modeli z większą ilością VRAM. Dla Nvidii konsekwencją jest nawet zmiana konfiguracji pamięci w zaawansowanej platformie Vera Rubin. Szybki powrót do poziomów cen sprzed kryzysu wydaje się mało prawdopodobny — poprawy można oczekiwać najwcześniej w 2028 roku, choć pełna normalizacja może potrwać jeszcze dłużej.