Prognoza Arthura Hayesa dotycząca Bitcoina opiera się na schemacie kryzys, a potem wzrost płynności. Hayes zakłada, że jeśli finansowane długiem inwestycje w infrastrukturę AI wyhamują pod koniec 2027 r. lub na początku 2028 r., straty mogą dotknąć kredytodawców i skłonić władze do interwencji. Jego zdaniem późniejszy wzrost płynności w systemie finansowym mógłby pomóc Bitcoinowi dojść do 1 mln dol. do 2030 r. Każde ogniwo tego rozumowania jest niepewne, a dostępne doniesienia wskazują, że obecnie nie ma oznak trwającego kryzysu kredytowego w sektorze AI.
11
14
38
Cztery kroki w scenariuszu Hayesa
Rozumowanie Hayesa prowadzi od możliwego spowolnienia inwestycji w AI do potencjalnego wzrostu ceny Bitcoina:
- Spowalnia wzrost inwestycji w centra danych. Hayes wskazuje, że zmiana tempa wydatków kapitałowych może zacząć być widoczna w połowie lub drugiej połowie 2027 r., a wyraźniejsza stać się w 2028 r.
41
5
- Obsługa długu staje się trudniejsza. Jeśli projekty przyniosą niższe przychody, niż zakładano, kredytobiorcy mogą mieć kłopot ze spłatą zobowiązań, a kredytodawcy ponieść straty.
3
12
- Władze reagują na poważne napięcia. Hayes przewiduje interwencję rządu USA lub banku centralnego oraz zwiększenie płynności, jeśli problemy się nasilą. To jego prognoza, a nie zapowiedziany plan działania.
6
12
- Większa płynność może wesprzeć Bitcoina. Hayes uważa, że szeroko zakrojona reakcja monetarna mogłaby z czasem sprzyjać Bitcoinowi i innym rzadkim aktywom. W takim scenariuszu cel 1 mln dol. do 2030 r. miałby być osiągalny. To prognoza, nie przesądzony wynik.
1
6
Ważne zastrzeżenie: Hayes nie twierdzi, że spowolnienie w branży AI samo w sobie automatycznie pomoże Bitcoinowi. Jego optymistyczny scenariusz zależy od tego, czy po napięciach finansowych nastąpi odpowiednio duży zastrzyk płynności.
Dlaczego różnica między infrastrukturą a sprzętem ma znaczenie
Budowa centrów danych i zakup wyposażenia wymagają dużych nakładów. Obawy Hayesa dotyczą tego, że same obiekty mogą służyć przez wiele lat, podczas gdy układy AI w ich wnętrzu mogą szybciej tracić wartość ekonomiczną wraz z pojawianiem się nowszego sprzętu. Jeśli urządzenia stracą na wartości, zanim inwestycje zaczną przynosić wystarczające przychody, dług może pozostać, choć część aktywów nie będzie już uzasadniać poniesionych kosztów.
6
10
15
Dlatego Hayes przedstawia ryzyko jako problem kredytowy i infrastrukturalny, a nie tylko rozczarowanie wynikami spółek technologicznych. W jego porównaniu sposób finansowania przypomina cykl kredytowy na rynku nieruchomości bardziej niż pęknięcie bańki internetowej z początku lat 2000. Chodzi nie tylko o to, czy firmy AI będą się rozwijać, ale też o to, czy projekty i aktywa sfinansowane długiem będą w stanie udźwignąć związane z nimi zobowiązania.
5
11
Gdzie mogą ujawnić się problemy kredytowe
Potencjalne ryzyko nie ograniczałoby się do firm AI. Doniesienia o tezie Hayesa wskazują na banki, nabywców obligacji i pożyczkodawców z rynku finansowania prywatnego jako możliwe źródła finansowania. W razie problemów kredytobiorców te podmioty mogłyby więc ponieść straty.
3
12
Do sygnałów, które warto obserwować, należałyby długotrwałe spowolnienie zapowiadanych wydatków na centra danych, słabsze od oczekiwań przychody z projektów oraz trudności ze spłatą lub refinansowaniem zadłużenia. Same w sobie nie dowodziłyby jednak, że rozpoczął się szeroki kryzys kredytowy. Niepewny jest również termin: Hayes ocenia, że wzrost wydatków kapitałowych może wyhamować w połowie lub drugiej połowie 2027 r., a spowolnienie stanie się wyraźniejsze w 2028 r.
11
41
Dlaczego reakcja władz jest kluczowa dla prognozy o Bitcoinie
Hayes przewiduje, że poważne napięcia kredytowe skłoniłyby rząd lub bank centralny do reakcji. Mogłaby ona obejmować nadzwyczajne wsparcie i działania zwiększające płynność. Relacje na temat jego stanowiska wspominają o możliwych działaniach Rezerwy Federalnej i Departamentu Skarbu USA, ale nie wiadomo, jaką formę i skalę miałaby ewentualna przyszła interwencja.
6
12
W rozumowaniu Hayesa nowa płynność mogłaby ostatecznie przepłynąć do takich aktywów jak Bitcoin. Nie jest to jednak automatyczny skutek: zależy od tego, czy władze podejmą interwencję, jakie środki wybiorą i jak zareagują inwestorzy. Argument o płynności wyjaśnia mechanizm prognozy, ale nie dowodzi, że Bitcoin osiągnie określoną cenę.
5
6
Najpierw może przyjść spadek
Szok kredytowy mógłby początkowo zwiększyć niechęć inwestorów do ryzyka i wywrzeć presję na cenę Bitcoina, zanim pojawiłoby się wsparcie ze strony władz. W relacjach o scenariuszu Hayesa pojawia się również możliwość spadku Bitcoina w okolice 50 tys. dol., zanim nastąpiłoby późniejsze odbicie. To wariant ryzyka, a nie gwarantowane minimum ani obowiązkowy etap na drodze do 1 mln dol.
33
34
W tej tezie jest też inne napięcie: według opisu stanowiska Hayesa zadłużenie związane z AI może nadal rosnąć, nawet gdy tempo wydatków kapitałowych zwolni. Jeśli tak się stanie, finansowanie infrastruktury mogłoby płynąć dalej mimo słabszych perspektyw zwrotu. To potencjalnie zwiększałoby późniejsze obciążenia, ale zarazem utrudniałoby przewidzenie, kiedy problemy się ujawnią.
11
41
Co mogłoby podważyć tę prognozę?
Teza zależy od kilku niewiadomych: czy inwestycje w infrastrukturę AI wyhamują w terminie wskazywanym przez Hayesa, czy spowoduje to znaczące straty kredytowe, czy straty skłonią władze do szerokiej interwencji i czy wynikający z niej wzrost płynności wystarczy, by wesprzeć wzrost Bitcoina do 1 mln dol. do 2030 r. Doniesienia przedstawiają te założenia jako oczekiwania Hayesa, a nie ustalone fakty.
5
6
11
Praktycznie warto oddzielić poszczególne elementy tej tezy. Potencjalną słabością jest różnica między szybko zmieniającym się sprzętem a długoterminowym finansowaniem infrastruktury. Koniec 2027 r. lub początek 2028 r. to wskazywane przez Hayesa okno, w którym spowolnienie mogłoby stać się widoczne. Z kolei 1 mln dol. za Bitcoina do 2030 r. to spekulacyjny wynik, który łączy on z reakcją władz i wzrostem płynności — nie pewna prognoza dla inwestorów.
6
11
41