Seria była kwintesencją koreańskiego League of Legends – mieszanką wybitnych umiejętności mechanicznych i zimnej, strategicznej krwi. Były w niej zaskakujące wybory bohaterów (jak support Camille), śnieżna kula przewagi wartej 10 000 sztuk złota, quadra kill, która nie wystarczyła do wygrania meczu i w końcu legendarny już "podstępny Baron" (ang. sneaky Baron) – decyzja, która w kompletnych ciemnościach zmieniła losy całej serii. Oto jak, krok po kroku, T1 wywalczyło sobie ostatni bilet.
Gen.G od samego początku postawiło na odważną i nieoczywistą strategię w fazie wyboru bohaterów. Duro, ich wspierający, sięgnął po Camille, co było zaskoczeniem i natychmiast przyniosło efekty. Duet dolnej alei Gen.G, Ruler i Duro, już na pierwszym poziomie znalazł idealny kąt do ataku na Shena, którego grał Keria, zdobywając pierwszą krew (ang. first blood) .
Duro na Camille nie dał potem chwili wytchnienia górnej alei T1. Jego skuteczne wędrówki po mapie systematycznie niszczyły wczesną fazę gry T1, nie pozwalając im na rozwinięcie skrzydeł . Gdy T1 próbowało odrabiać straty, nadmiernie angażując zasoby, Gen.G za każdym razem odpowiadało z chirurgiczną precyzją. Przewaga w złocie nieubłaganie rosła, przekraczając magiczną granicę 10 000. Z taką górą złota Gen.G już bez problemów domknęło pierwszą partię, obejmując prowadzenie 1:0 w serii .
Kluczowe wybory postaci: Duro (Camille), Keria (Shen)
Odpowiedź mistrzów świata nadeszła w okolicach 27. minuty, podczas przełomowego starcia przy Baron Nashor. Gen.G próbowało sprowokować walkę o tego potężnego stwora, ale T1 sprytnie skoncentrowało swój ogień na Anivii, granej przez Chovy'ego. Kluczowy był moment – pasywna zdolność odrodzenia ptaka była niedostępna. Szybkie i celne eliminacje odwróciły losy walki i całe T1 wygrało drużynową potyczkę .
Mecz jeszcze nie był skończony. T1 nieco się potknęło, próbując zniszczyć inhibitor, co dało Gen.G krótką linę ratunkową. Ulga była jednak krótka. Podczas walki o czwartego smoka, Kalista, grana przez Phase'a, doskonale chroniona przez Renatę Glasc w rękach Kerii, przetrwała całe starcie i wyczyściła to, co zostało z wrogiej drużyny. Jej popisowa gra doprowadziła T1 do zwycięstwa w 34. minucie i wyrównania stanu rywalizacji .
Kluczowe wybory postaci: Phase (Kalista), Keria (Renata Glasc), Chovy (Anivia)
Trzecia gra była najbardziej zaciętą i metodyczną odsłoną całej serii. Wynik utrzymywał się w niemal idealnej równowadze aż do 44. minuty, kiedy to punktem zapalnym stał się Starszy Smok. T1 szybko i sprawnie stopiło Zaca, granego przez Kiina, ale w odpowiedzi Gen.G zlikwidowało Wukonga Onera, tworząc niezwykle napiętą sytuację 4 na 4 przy smoczym gnieździe .
Ten impas przełamał dopiero Doran, wchodząc głęboko w szyk przeciwnika swoim Olafem z aktywnym Ragnarök. Wkradając się w sam środek formacji Gen.G, idealnie rozbił ich pozycje, absorbując całą presję i uwagę. Chaos, który wywołał, pozwolił reszcie jego drużyny na przeprowadzenie czystej akcji – zdobycie czterech zabójstw bez żadnej odpowiedzi. Odrodzony Zac nie był już w stanie powstrzymać T1 przed wtargnięciem środkową aleją i zrównaniem nexus Ziemią, co dało drużynie Faker’a prowadzenie 2:1 w serii .
Kluczowe wybory postaci: Doran (Olaf), Kiin (Zac), Canyon (Jayce)
Wydawało się, że T1 jest o krok od zakończenia serii. Phase na Zeri zdominował wczesną fazę gry, zgarniając wiele zabójstw na linii i eksplodując w walce około 17. minuty spektakularnym quadra kill, który pozostawił graczy Gen.G w kompletnym rozsypce .
Mimo tak potężnego ciosu, Gen.G pokazało zdyscyplinowaną i metodyczną kontrę, która od lat jest ich znakiem rozpoznawczym. Nawet bez wsparcia Gangplanka Kiina, ustawili się wcześniej wokół gniazda smoka i przejęli pełną kontrolę nad terenem. Gdy gracze T1 przybyli spóźnieni i w złym ustawieniu, zostali skutecznie odepchnięci. Gen.G wykorzystało okazję, by najpierw zdobyć bezcenny wzmocnienie Duszy Oceanu, a tuż potem – Błogosławieństwo Barona . Wzmocnieni podwójnymi buffami, przejęli całkowitą kontrolę nad mapą, wmaszerowali do bazy T1, zniszczyli nexus i doprowadzili do decydującej, piątej gry.
Kluczowe wybory postaci: Phase (Zeri), Kiin (Gangplank)
Gen.G otworzyło finałową rozgrywkę z impetem. Kiin na Renektonie popisał się nawet samodzielnym zabójstwem na Fakerze, grającym Ryze, na bocznej alei, a Gen.G wygrało wczesną potyczkę o herolda, budując przewagę . Ale T1, urzędujący mistrzowie świata, odmówili pęknięcia. Podczas walki o trzeciego smoka, około 24. minuty, Naafiri Onera i Ryze Fakera przetrwali do samego końca, sprzątając pole bitwy i zdobywając na Gen.G asa na miejscu .
Z impetem na swojej stronie, T1 podjęło decyzję godną mistrzów: "podstępny Baron". Wykorzystali całkowity brak wizji Gen.G wokół jaskini Barona. Błyskawicznie rozpoczęli i zakończyli walkę, zdobywając wzmocnienie, zanim ktokolwiek z Gen.G zorientował się, co się dzieje .
Zdezorientowane Gen.G próbowało wymusić ostatnią zespołową walkę 5 na 5, ale ich formacja była rozbita, a kluczowe umiejętności ostateczne nie doszły do celu. W perfekcyjnej, ostatniej batalii T1 zdobyło asa, nie tracąc ani jednego członka drużyny, i poprowadziło falę stronników prosto do bazy wroga. Nexus eksplodował, przypieczętowując awans T1 na MSI 2026 .
Kluczowe wybory postaci: Oner (Naafiri), Faker (Ryze), Keria (Neeko), Kiin (Renekton)
To zwycięstwo 3:2 ma ogromne znaczenie historyczne. T1, drużyna-synonim wielkości League of Legends, po raz piąty z rzędu wywalczyła sobie prawo gry na MSI. Dla Gen.G porażka była gorzkim końcem pewnej ery – ich dążenia do czwartego z rzędu wyjazdu na MSI i bezprecedensowej trzykorony zakończyły się właśnie w Wonju . O skali tego wydarzenia najlepiej świadczy oglądalność, która w szczytowym momencie osiągnęła oszałamiającą liczbę około 2,18 miliona równoczesnych widzów .